Previous Next

Koronawirus COVID-19 sprawił, że wiele osób ruszyło do pracy online. Ludzie porzucili swoje stanowiska pracy na rzecz robienia tego samego, jednak z własnego mieszkania. Niestety, niektórzy kompletnie nie radzą sobie w domu z obowiązkami, które bez większego problemu wykonywali w swoim miejscu pracy. Ludzie pytają mnie, jak ja to robię, że daję radę. Ha! Mówiłam, że to wcale nie jest taka oczywista i prosta sprawa. Z własnego doświadczenia opowiem Wam, jak można zorganizować swoje własne home office i nie zwariować.

Home office – domowe biuro i jego organizacja

Zachowanie pozorów normalności

Jeżeli praca ma być efektywna, nie powinno się cały dzień siedzieć w pidżamie. Może nie jest to sprawa pierwszorzędna, ale to pierwsze o czym pomyślałam, zaczynając ten wpis. Na co dzień wykonujecie swoją pracę w biurze? No, to wyszykujcie się prawie tak, jakbyście szli do swojego biura! Nie musicie od razu wskakiwać w garnitury i garsonki. Ale ładny ubiór i lekki makijaż na pewno wpłyną pozytywnie na pracę. W ten sposób chociaż trochę poczujecie, że jesteście w pracy, a nie w domu.

Pod hasłem "zachowanie pozorów normalności" kryje się też organizacja miejsca pracy. Jeżeli tylko macie taką możliwość, nie pracujcie z własnej sypialni. Biuro można przecież zorganizować sobie w salonie albo w jadalni, gdzie znajduje się wygodny stół lub blat. Na nim powinny znajdować się jedynie niezbędne przedmioty do pracy – laptop, notatnik, kalendarz czy kubek porządnej kawy. Wszelakie rozpraszacze niemile widziane.

Work life balance

Dobrze wiem, jak wielkim problemem jest zachowanie równowagi między życiem zawodowym, a prywatnym. Przerabiałam dokładnie to samo na początku mojej kariery freelancera. Załóżmy, że do tej pory przychodziliście do pracy poniedziałek-piątek, na godzinę 8:00. Pracując z domu, możecie przecież zrobić dokładnie tak samo! Jednak, nie tracąc przy tym czasu na dojazd do miejsca pracy. Trzeba szukać pozytywów w tej całej sytuacji.

Jeżeli chcecie zachować work life balance, nastawcie sobie budzik i zacznijcie pracę dokładnie o tej samej godzinie, o której normalnie rozpoczynalibyście pracę w biurze. Jeżeli zaś startujecie z pracą freelancera (niezwiązaną z normalnym stanowiskiem pracy) i dopiero ustalacie godziny pracy, postarajcie się zrobić to możliwie jak najszybciej. Wyznaczcie sobie sztywne ramy czasowe (np. praca w godzinach 9:00-15:00). Nie przekładajcie niczego na później, na jutro, na kiedyś. Ustalenie i ścisłe trzymanie się ram czasowych to bardzo ważna składowa utrzymania równowagi zarówno w pracy, jak i życiu prywatnym.

Ile godzin powinno się spędzać na pracy online?

Poruszę kolejną, według mnie ważną kwestię, związaną z ustaleniem godzin pracy. Na etacie zazwyczaj spędzacie przed biurkiem ok. 8 godzin dziennie. Nie będę Was oszukiwać. W pracy online, wykonywanej z własnego mieszkania, jest to praktycznie niemożliwe. To bardzo ambitne założenie, że w domu też wysiedzicie 8 godzin przed komputerem. Tak jak i w biurze, tak też w domu zawsze w te 8 godzin pracy wtargnie się jakaś przerwa na papierosa, chwilka na Instagramie lub pauza na ciacho od Halyny. W biurze raczej nikt od razu po przyjściu nie rzuca się do pracy, nie? Chyba nikt nie siedzi pilnie przed monitorem, w ogóle się od niego nie odklejając.

Rozsądniej więc będzie narzucić sobie 5-6 godzin efektywnej pracy w domu, bez rozpraszaczy. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie, niż marnowanie 8 godzin na pracę, która będzie miernej jakości. Wszystko zależy też od rodzaju wykonywanej pracy. Ja nie wyobrażam sobie pisania tekstów przez 8 godzin dziennie.

Oczywiście, 5 godzin pracy online nie oznacza, że nie można sobie zrobić małej przerwy. Praca przed komputerem strasznie męczy i psuje wzrok, a siedzenie w jednej pozycji niezbyt pozytywnie wpływa na kręgosłup. Ja uważam, że przynajmniej co godzinkę powinno się od monitora wstać – chociażby po to, by otworzyć okno i złapać świeżego powietrza. Nie katujmy się, bo jesteśmy tylko ludźmi! Pandemia i #stayhome wykańcza psychicznie, więc nie wykańczajmy się dodatkowo fizycznie.

Biuro domowe, czyli organizacja pracy online

Walka z pracą podczas zajęć domowych

Tak jak już wspomniałam, zachowanie work life balance jest bardzo ważną kwestią, żeby osiągnąć mentalny spokój. Nie zajmujcie się pierdołami, kiedy pracujecie. Ale też nie zabierajcie pracy ze sobą, kiedy chcecie się wyciszyć. Wysyłanie maili w wannie, odpisywanie na wiadomości klientów podczas filmu lub dokańczanie pracy w trakcie gotowania obiadu. Nie, to nie jest dobry pomysł. W ten sposób nigdy nie uda się zachować równowagi życie-praca. Dobrze o tym wiem i odradzam Wam robienie miliona rzeczy jednocześnie. To nic dobrego nie wnosi, a wprowadza zbędny chaos i dezorganizuje.

Unikanie rozpraszaczy – jak to robić?

Niestety, ale nie ma jednej sprawdzonej metody na unikanie rozpraszaczy. Wiele zależy głównie od samodyscypliny i silnej woli. Jeżeli uda się Wam wyznaczyć godziny pracy i usunąć z biurka / blatu / stołu rzeczy odwracające uwagę od pracy, będzie łatwiej. Wiem, wiem! W biurze czuwa nad Wami szef, więc prościej jest zachować samodyscyplinę. Niektórzy mają też założone blokady na stronach, więc odpada możliwość przeglądania bzdur w pracy.

Home office to już zupełnie inna sprawa. Ani szef nie rzuca wrogich spojrzeń, ani komputer nie blokuje dostępu do ulubionych stron. Pozostaje więc ćwiczenie samodyscypliny lub namówienie partnera / partnerki, by przypilnowali Waszych ram czasowych. Pod warunkiem, że są w domu i mogą to zrobić. Jeżeli nie, trzeba będzie powalczyć z pokusami samodzielnie.

Co można zrobić, by efektywniej pracować w domu?

1. Wyciszcie telefon i odłóżcie go tam, gdzie nie sięga wzrok. No chyba, że potrzebujecie go w pracy. Choć zakładam, że część z Was posiada do tego celu telefon służbowy.

2. Przeglądajcie tylko te strony internetowe, których potrzebujecie do pracy. Na zabawę jeszcze przyjdzie czas.

3. Jeżeli nie macie do siebie zaufania, wyjmijcie kabel zasilający od telewizora. Zwłaszcza, jeżeli TV znajduje się w miejscu, w którym pracujecie.

4. Poproście domowników, by nie przeszkadzali Wam w wykonywaniu pracy.

5. Pilnujcie porządku wokół swojego stanowiska pracy nawet, jeżeli jest to tylko blat kuchenny. Nie zaśmiecajcie go i nie dekoncentrujcie się na przedmiotach, które nie mają nic wspólnego z Waszą pracą.

6. Zacznijcie współpracować z kalendarzem. To rzecz, bez której ja osobiście nie mogę żyć. W kalendarzu można zaplanować sobie każdy jeden dzień w pracy oraz to, co dokładnie chcecie danego dnia osiągnąć. Kalendarz pomaga utrzymywać dobre tempo pracy i narzuca zadania, które trzeba w dany dzień wykonać. Bez kalendarza ani rusz! Jeżeli kalendarz do Was nie przemawia, możecie spróbować tablicy korkowej albo kredowej.

Home office kontra motywacja

Nie jestem w stanie podpowiedzieć każdemu z osobna, jak powinien się motywować. Każdy z nas ma zupełnie inne priorytety i nie mnie je ustalać. Każdy z nas ma inny cel w życiu i dąży do innych rzeczy. Żeby jednak home office funkcjonowało jak należy, trzeba często przypominać sobie o ustalonych celach. Nie chce Wam się pracować? A kto zarobi na wymarzone wakacje? Nie macie ochoty wstać do pracy? A kto opłaci kurs językowy? Brak Wam sił na dokończenie zadania? A kto znowu będzie stał w miejscu, jeżeli tego nie skończycie?

Jeśli nie możecie się odpowiednio zmotywować w głowie, dobrze będzie wykorzystać tablicę korkową albo magnetyczną. Możecie do niej przyczepić jakieś motywujące hasło bądź np. zdjęcie wymarzonego państwa, które chcecie odwiedzić. Możecie też zacząć tworzyć afirmacje – czyli pozytywne sformułowania, które mają wyrobić w człowieku nawyk pozytywnego myślenia.

Jak skutecznie tworzyć afirmacje? 3 proste triki

1. Słowo "kiedyś" zamieńcie na "teraz".

2. Mówcie o konkretach, nie owijając w bawełnę. Używajcie wyłącznie jasnych i prostych komunikatów, unikając zaprzeczeń.

3. Uwierzcie w to, co afirmujecie. Dotyczy to nie tylko pracy, ale też każdego Waszego celu.

Oto dobry przykład do punktu numer 3. Po kolejnej lekcji języka macie problem z przekonaniem samych siebie, że robicie progres? Ciężko Wam to przyznać i powiedzieć:

"Teraz umiem dużo więcej."

Spróbujcie zastąpić twierdzące zdanie motywacją, np.:

"Każdego dnia uczę się, żeby mówić biegle w danym języku."

W ten sposób dalej będziecie podtrzymywać utworzone afirmacje, nabierając większego przekonania do realizacji założonych celów. Polecam wgłębienie się w pojęcie afirmacji i zainstalowanie ich we własne życie.

Podsumowanie

Wiem, że ciężko jest się przestawić z pracy w biurze na samodzielną pracę w home office. Ja też miałam z tym spory problem, kiedy pod koniec 2017 roku zaczynałam się przestawiać na życie freelancera. Uwierzcie jednak, że wszystko jest do zrobienia!

Pierwsze dni pracy online mogą sprawiać, że będziecie czuć się nieco zagubieni. To zrozumiałe, jesteście w nowej sytuacji. Jednak, kiedy popracujecie nad swoimi przyzwyczajeniami i zastosujecie się do moich wskazówek, praca online z czasem wejdzie Wam w nawyk. Z dnia na dzień przestanie być dziwna i nietypowa, a stanie się czymś zupełnie normalnym.

Kiedy osiągniecie harmonię praca-dom szybko przekonacie się, jak bardzo komfortowe jest życie na freelansie.