Previous Next

Wiele osób zastanawia się jak to jest możliwe, że mamy tyle czasu na podróże. Skąd bierzemy na to pieniądze? Dlaczego tyle bywamy online? Odpowiedź jest prosta. Bo taka jest nasza praca. A raczej praca połówki naszego "byledowylotowego duetu", póki co. Jak wygląda życie na freelansie i co to właściwie jest? Wyjaśnijmy dziś tę frapującą wielu ludzi kwestię.

Praca freelancera – o co w niej chodzi?

Kim jest freelancer?

Wpis ten, jak i cały dział Życie na freelansie, jest bardzo subiektywnym zbiorem moich przemyśleń i wskazówek. Nie będę rozpisywać się o tym, jak zaczęłam pracować przez Internet. Przełom, który nastąpił na początku 2018 roku, dokładniej omówiliśmy z Wojtkiem już w tym wpisie. Chcę teraz osobiście przybliżyć Wam, kim jest freelancer i co takiego charakteryzuje tę tajemniczą postać. Jako, że zajmuję się pracą online od ponad 2 lat, to wypadałoby się w tej kwestii wypowiedzieć. Zwłaszcza, że pojawia się coraz więcej pytań w tym kierunku. Dobra, wyjaśnijmy sobie podstawy!

Freelancer jest to, najprościej ujmując, wolny strzelec. To osoba, która pracuje bez etatu. Freelancer zajmuje się głównie realizowaniem projektów na zlecenie konkretnych firm bądź zleceniodawców, zdobywając klientów za pośrednictwem Internetu. Do grupy freelancerów można zaliczyć m.in.:

- grafików komputerowych,
- fotografów,
- dziennikarzy,
- programistów,
- copywriterów – i na tym zawodzie skupimy się najbardziej z tego też względu, że ja zajmuję się konkretnie tą profeską.

Copywriter – czy on coś kopiuje?

Na samym początku omówmy sobie, czym jest praca w charakterze copywritera. Otóż, copywriter jest to osoba, która wbrew pozorom niewiele wspólnego ma z kopiowaniem. Copywriter to człowieczek, który tworzy teksty do Internetu w celu wypozycjonowania konkretnych stron (żeby się klikały). Dodatkowo, kreuje wartościowe treści marketingowe i zajmuje się w dużej mierze pracą w social mediach. To osoba odpowiadająca za budowanie treści, które fajnie się czyta.

Na pewno wiele razy w ciągu dnia przeglądacie neta. Wertujecie informacje na różnych portalach, przeglądacie wartościowe (lub mniej wartościowe) treści, śledzicie wpisy na Instagramie i Facebooku albo czytacie opisy produktów w e-sklepach. Często nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, że właśnie te treści, które przed chwilą przeczytaliście, wyszły spod łapy copywritera. Czyli osoby takiej, jak ja. Wiele razy spotkałam się z opiniami typu:

"Pff, co to jest za praca? Siedzisz w domu i nic trudnego nie robisz!"

"Serio pracujesz w domu i piszesz teksty? To proste, też tak umiem!"

"To banalna praca. Nie narobisz się, też mi coś!"

Ha, nic bardziej mylnego! Praca w domu przez Internet to wcale nie jest taka łatwa sprawa. Nie twierdzę, że to najcięższa praca świata. Jednak, nie każdy nadaje się do pracy w takim trybie. Sporo ludzi próbuje pracy w necie, jednak poddają się zazwyczaj po upływie jakiegoś tam czasu – krótszego bądź dłuższego. Poddają się wtedy, kiedy zderzają się z brutalną rzeczywistością. Kiedy zauważają, że praca online wcale nie jest taka prosta. Zwłaszcza, że każdy amator musi zbudować w necie swoje portfolio od zera. Szczerze? Pełnowymiarowymi freelancerami zostają tylko ci, którzy są najbardziej wytrwali w dążeniu do marzeń. Marzeń związanych z życiem na freelansie. I marzeń o wolności.

Czy łatwo jest pracować przez Internet?

Początki wcale nie są łatwe. Porównajmy np. szukanie pracy online do poszukiwań pracy w stacjonarnym biurze.

Żeby znaleźć pracę na etacie, wystarczy wysłać CV i pójść na kilka rozmów kwalifikacyjnych. Praca w Internecie to zupełnie inna bajka. Żeby rozkręcić się w tym świecie, trzeba mieć na siebie pomysł. Jednak, pomysł i charyzma zazwyczaj nie zawsze wystarczają. Oprócz tego, trzeba mieć w łapach pewną moc. Jest nią... kreatywność. Ta umiejętność dotyczy nie tylko copywriterów, ale też grafików czy fotografów. Wszystkich ludzi, którzy są w pewnym sensie artystami w sieci. Kreatywność oraz indywidualność to podstawa, bez której nie ma co zaczynać życia na freelansie.

Praca przez Internet nie jest prosta. Serio, nie jest. Jeżeli chcecie zarabiać w ten sposób musicie liczyć się z faktem, że kasa nie zawsze będzie się zgadzać. Freelancerzy mają to do siebie, że ciągle muszą szukać zleceń – a już zwłaszcza na początku kariery. Jeżeli uda się Wam po jakimś czasie nawiązać chociażby jedną, stałą i owocną współpracę z klientem – brawo, jesteście super!

W pracy przez Internet nie ma tak, że znajdziecie sobie jedną pracę i myk! Możecie spokojnie robić to samo przez kilka następnych lat. Nie, nie, nie! Klienci na freelansie jednego dnia mogą się pojawić, a drugiego nagle zniknąć. Trzeba się kształcić, rozwijać i poszerzać pole manewru. Trzeba działać każdego dnia. Tylko tak można przetrwać w sieci i się wybić.

Praca przez Internet

O czym trzeba pamiętać, pracując na freelansie?

Z pracą w Internecie nie jest tak samo, jak z pracą na etacie. To zupełnie dwa różne światy. Warto pamiętać o pewnych kwestiach, z którymi najczęściej borykają się freelancerzy. Należy się z tymi kwestiami albo pogodzić, albo się nie godzić i wrócić na etat. Powinniście zapamiętać, że życie na freelansie to nie jest bajka.

1. Płatny urlopik – nie ma mowy o płatnym urlopie albo zwolnieniu lekarskim. Nie pracujecie, nie zarabiacie. Proste!

2. Organizacja czasu – jeżeli nie potraficie zorganizować sobie czasu, prędzej czy później polegniecie. Praca na freelansie wiąże się z perfekcyjną organizacją i planowaniem. Brak tej umiejętności może sprawić, że sobie nie poradzicie. Zwłaszcza, kiedy nagle pojawi się deadline. Bez kalendarza ani rusz! Ja wiem, praca w domu to zawsze pewne pokusy. Bo przecież tyle jest zajęć, które można robić, nie? A to Netflix, a to gra komputerowa. Z tym trzeba walczyć! Niestety, ale brak umiejętności samodzielnego rozplanowania sobie czasu może być dla freelancera zgubny. Nie wolno przekładać pracy na później! To nigdy nie wychodzi na dobre.

3. Zaradność i świadomość – trzeba być świadomym tego, że nie zawsze będzie cukierkowo. Może przyjść taki moment, że nagle zleceń zabraknie. Albo klient będzie się spóźniał z płatnością, co odbije się na Waszym domowym budżecie. I co wtedy zrobicie, hmm? Wiele osób właśnie na takim etapie się poddaje. Uwierzcie, że ten etap też się u Was przewinie. Właśnie wtedy będzie trzeba wykazać się zaradnością. Mieć tak zwanego "asa w rękawie". Jeżeli poradzicie sobie w takich sytuacjach kryzysowych, będziecie na dobrej drodze do wytrwania w tym świecie.

4. Odpowiedzialność – praca na freelansie nie jest dla tych, którzy ciągle muszą mieć nad sobą kogoś. Kogoś, kto będzie ciągle wyznaczał nowe zadania. Kogoś, kto będzie liderem i cudownym mentorem. Kogoś, kto będzie trzymał za rączkę. Kogoś, kto będzie wskazywał drogę i pilnował kolejnych kroków. Kogoś, kto pomoże wspiąć się na sam szczyt. Freelancer zupełnie sam musi znaleźć sobie zadania i zmotywować się, żeby im w ogóle podołać. Oczywiście, wyrabiając się w czasie (punkt 2). Nie wywiązanie się z umowy zawartej z klientem grozi karą umowną. Pracując w necie wcale nie jesteście bezkarni!

5. Papiery, papierki – jeżeli nie radzicie sobie z ogarnianiem dokumentów, wystawianiem faktur, płaceniem podatków i pilnowaniem ustalonych z klientami terminów, to macie lipę. Of kors, można wspomóc się księgową i jej wiedzą. Jednak, to na pewno odbije się na domowym budżecie.

Czy życie na freelansie jest proste?

Moje początki wcale nie były proste. Zaczęłam szukać zleceniodawców, jeszcze zanim złożyłam wypowiedzenie na etacie. Tworzyłam teksty za frajer, aby zebrać doświadczenie, poszerzyć umiejętności i powoli zacząć budować sieć kontaktów.

Kiedy nadszedł moment, że moja praca na etacie dobiegła końca, przyszła pora na brutalne zderzenie z rzeczywistością. Nie było wesoło. Ciężko mi było ułożyć dobry plan i zorganizować się. Wszystko musiałam robić zupełnie samodzielnie, bez podpowiedzi i konkretnych wskazówek. Etap, do którego doszłam w dniu dzisiejszym, wypracowałam sobie sama. Bez szefów, liderów, mentorów. Dlatego też wybaczcie, że nie będę dzielić się tutaj konkretnymi nazwami firm czy też krokami, które wykonałam po kolei, by dojść do tego miejsca. Zbyt dużo kosztowało mnie to łez, wysiłku, kreatywnego tworzenia i cennego czasu.

Przez pierwsze pół roku, kiedy to została mi już tylko praca na freelansie, nie było dobrze. Klientów było mało i nie znałam żadnych sprawdzonych źródeł, gdzie mogłabym ich w ogóle znaleźć. Łapałam więc małe zlecenia i pracowałam za mniej, jak połowę stawki na pozostawionym przeze mnie etacie. Było ciężko, bardzo ciężko.

W lipcu 2018 roku, kiedy szykowaliśmy się na Wyspy Kanaryjskie, nastąpił totalny przełom. Wtedy bliska już byłam zostawienia freelancerskiego świata. Tak, chciałam wrócić na etat. Bo wcale nie szło mi tak, jak zakładałam. Bo straciłam wiarę w to, że ktoś wreszcie doceni moją ciężką pracę i pasję do tworzenia tekstów. Kiedy siedzieliśmy w basenie na Teneryfie (w stanie lekko %, heh!), przyszedł e-mail. Był to e-mail, który zadecydował o dalszych losach mojej pracy w Internecie. Od tego momentu zmieniło się totalnie wszystko. Zaczęło się wymarzone życie na freelansie.

Czy warto pracować zdalnie?

No jasne, że tak! Jeżeli pasjonujecie się czymś, co możecie wykonywać w zaciszu własnego mieszkania, to warto się zastanowić nad pracą w takim charakterze. I nie mam na myśli wyłącznie copywritingu. Możecie zaangażować się w jakąkolwiek inną pracę, którą możecie wykonywać zdalnie. Nie lubicie, gdy ktoś wyznacza Wam czas pracy? Tak jak ja, szukacie za wszelką cenę wolności? Praca na freelansie może być więc tym "złotym środkiem". Zwłaszcza, że możecie spełnić też swoje marzenia, związane z działaniem i pracą na własny rachunek.

Of kors, musicie jeszcze o czymś pamiętać. Nie warto angażować się w coś, co nie będzie zgodne z Waszymi przekonaniami. Niektórzy pchają się do pracy przez neta, która w ogóle nijak ma się do ich umiejętności, wiedzy albo pasji. Po co angażować się w pracę, która nie odzwierciedla w tym wszystkim Was? Jeżeli chcecie podjąć się pracy w Internecie tylko ze względu na to, że np. dana profeska zapewni Wam jakiś tam hajs i profity, zgubicie się. Prędzej czy później. A już bankowo stracicie na swojej wiarygodności i autentyczności. Dobrzy w swoim fachu rzemieślnicy zawsze będą mieć lepiej.

W necie szybko można wyczuć, kto pracuje uczciwie i z pasją, a kto ściemnia wyłącznie po to, by interes się kręcił. Byle jaka praca w Internecie nie ma żadnego sensu. Może poza tym, że kasa będzie się zgadzała. Ale, czy kasa to faktycznie wszystko? Pracujcie ze względu na pasję, a nie na hajs! Bądźcie oryginalni i nie kopiujcie pomysłów innych. Inaczej dalej będziecie tkwić w tym samym miejscu.