Previous Next

Praca na freelansie wniosła w moje życie wiele dobrego. Od zawsze chciałam pracować na własnych warunkach. Nie wiedziałam tylko, jak tego dokonać. Odkryłam swoją wymarzoną drogę ponad 2 lata temu i nie wyobrażam sobie już kiedykolwiek wrócić na etat. Dziś łączę pracę z pasją, a to nie trafia się każdemu. Praca zdalna to możliwość bycia sobie szefem. To też chyba najlepsza praca, która umożliwia częste podróżowanie. Dzisiaj opowiem Wam, jakie jeszcze są plusy zdalnej pracy i dlaczego warto o niej pomyśleć.

Praca zdalna – jakie są zalety?

1. Oszczędność czasu

To jeden z najważniejszych plusów, jakie wyróżniają pracę zdalną na tle innych. Kiedy posiadacie możliwość pracowania np. przez komputer z własnego mieszkania, nie musicie martwić się kompletnie o nic. O to, że spóźnicie się do pracy. O to, że nie odpalicie auta zimą. O to, że nie zdążycie wyjść z psem na spacer. Czas staje się Waszym sprzymierzeńcem i najlepszym kumplem. Jeżeli dobrze go wygospodarujecie, stworzycie sobie wymarzony plan zarówno pracy, jak i całego dnia.

Nienormowany czas pracy to wielka zaleta zawodu freelancera. Kiedy otrzymujecie zlecenie ważne jest, żeby wykonać je w wyznaczonym przez klienta terminie. Nikt nie będzie Was rozliczał z tego, od której do której godziny będziecie siedzieć przed komputerem. Ważne, żeby wyrobić się w danym terminie. Macie ochotę wyjść na spacer, na kawę? A może trzeba pójść do lekarza? Spoko, luzik! Tłumaczyć się nie musicie. Jak trzeba będzie, to popracujecie w nocy.

2. Oszczędność pieniędzy

Praca na etacie często wiąże się z wydawaniem większej sumy pieniędzy. Dlaczego? Ano, bo często trzeba wyłożyć pieniądze na dojazd do pracy, jedzenie na mieście lub nowe ciuszki do biura. Pracując zdalnie, można zaoszczędzić więc trochę kaski. Nie trzeba dojeżdżać do miejsca pracy, bo przecież znajduje się w Waszym domu. Nie trzeba jeść na mieście, bo możecie oderwać się od komputera i zrobić sobie jedzonko. Nie trzeba też wydawać pieniędzy na nowe ciuszki, żeby zaimponować znajomym z pracy. Przecież nikt nie będzie Was oglądać.

3. Brak patrzenia na ręce

Wieczne kontrolowanie to coś, czego ja osobiście nienawidzę. Bardzo źle się czuję, gdy ktoś nakazuje mi cokolwiek robić. Mam taki charakter, że doskonale czuję się w roli szefa. To ja lubię rozkazywać. Może to brzmi trochę arogancko, ale po prostu uwielbiam być szefem i już.

Pracując zdalnie, możecie poczuć się wolni. Nikt nie będzie nad Wami stał lub wytyczał po kolei kroków, które macie zrobić. Nie ma ustalania kolejności Waszych zadań, nie ma też wyznaczania kierunku i czasu. Wszystko leży w Waszych rękach. Sami panujecie nas swoim czasem i tylko Wy możecie go sobie dobrze rozplanować.

Kiedy pracowałam na etacie wiele razy złapałam się na tym, że czuję presję. Bo byłam stale obserwowana i to mnie stresowało. A, jak ktoś jest zestresowany i z tyłu głowy ma myśl "bankowo robię to źle", to jego praca nie jest efektywna. Zdalna praca zwiększa możliwości oraz buduje motywację do działania.

Plusy zdalnej pracy

4. Brak ryzyka utraty stanowiska

Sporo ludzi na etacie martwi się tym co zrobią, gdy szef każe im podpisać wypowiedzenie. Albo firma upadnie i trzeba będzie zaczynać od nowa. Przywiązują się do miejsca pracy na wiele lat – kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt. W wielu zawodach powtarzają te same schematy każdego dnia. Nie oszukujmy się, ale nie każda profeska pozwala na rozwijanie się. Monotonia ogranicza, a tego trzeba unikać! No chyba, że ktoś nie lubi wyzwań i woli wygodnie siedzieć na swoim stanowisku. Nie mnie to oceniać. Jeżeli komuś to odpowiada i czuje się z tym dobrze, ja to szanuję. Nie chcę przecież nikogo na siłę przekonywać do tego, że praca zdalna to najlepsza praca świata.

W pracy zdalnej nie ma czegoś takiego, jak utrata stanowiska. Możecie sami zrezygnować z pracy dla kogoś, w zupełnie dowolnym momencie. Oczywiście pod warunkiem, że pozwala na to wiążąca Was z klientem umowa. I pod warunkiem, że ukończyliście dla niego poprzednie zlecenie. Jeżeli to pracodawca zrezygnuje z Waszych usług – luzik, nie ma co się przejmować. Jesteście specjalistami w swoim fachu? No, więc prędziutko znajdziecie sobie kolejnego klienta.

Warto szlifować wiedzę, rozwijać umiejętności i być jak najlepszym w swojej dziedzinie. Trzeba też poszerzać horyzonty i rozwijać działalność o kolejne usługi, odpowiadające Waszej pasji i wiedzy. Uwierzcie, że prędzej czy później zostanie to docenione i nigdy nie będziecie narzekać na brak zleceń. Tym bardziej, że Internet to przyszłość całego świata.

5. Unikanie kontaktu z ludźmi

Dobra, to nie jest plus dla tych ludzi, którzy uwielbiają na co dzień bezpośredni kontakt z innymi. Freelance to nie jest działka również dla tych, którzy potrzebują wygadać się, popatrzeć na kogoś i zwyczajnie sobie z kimś posiedzieć. Ja od zawsze uwielbiałam chodzić swoją własną drogą. Mimo, że lubię rozmawiać z ludźmi i bardzo dobrze czuję się w centrum uwagi, nie lubię z innymi pracować.

Nie chodzi o to, że mam problem z nawiązywaniem kontaktów z innymi. Lub tego, że nigdy nie lubiłam swoich współpracowników. Uwielbiam ludzi, jednak nie lubię z nikim współpracować. Ja zwyczajnie wolę skupiać się na swoim. Szefuję, dominuję i lubię mieć wszystko po swojemu. A, jak wiadomo, współpracownik to zupełnie indywidualna persona. Też lubi działać zgodnie ze swoim planem.

Właśnie dlatego doceniam możliwości pracy zdalnej. Bo nie muszę z nikim pracować. Sama mogę ustalić sobie schemat działania, bez konieczności dzielenia się obowiązkami. A, jak będę potrzebowała się wygadać, to sobie do kogoś zadzwonię. Nikomu nie muszę się tłumaczyć ze złego humoru, rozmazanego tuszu do rzęs albo dwóch innych skarpet. I za to dla życia na freelansie duży plus!

6. Możliwość wykreowania swojej marki

Bardzo często osoby, które działają w marketingowych firmach (np. typu MLM), uważają się za wielkich freelancerów. Bo przecież pracują zdalnie, bo nie siedzą w biurze na etacie. Okej, spoko, wszystko fajnie! Tylko, że to nadal nie jest ich własny biznes. Pracując zdalnie w jakiejś tam firmie, nadal nie budują swojej marki i swojego biznesu. Przecież muszą tam pracować na nazwisko jakiegoś wodza i guru, który daną firmę utworzył. Więc, jeżeli właśnie tak pracujecie, to nigdy nie będzie Wasz biznes. Nadal będziecie pracować na kręcenie się biznesu kogoś, kto będzie od Was wyżej. Założyciela firmy raczej wyprzedzić się nie da. Ups!

Pracując jako freelancerzy, możecie jednak wykreować coś zupełnie nowego. Coś swojego. Waszą niepowtarzalną markę, dzięki której klienci będą Was kojarzyć. Tym sposobem, unikniecie też przypinania do Was tzw. łatki. Będziecie kreować swoją własną markę, a nie podpinać się pod kogoś firmę. A na tym zależy chyba wszystkim freelancerom. Bo chyba po to idzie się na swoje, prawda? Żeby rozkręcić swój własny biznes, a nie znów na kogoś robić.

7. Możliwość podróżowania

Dla mnie to najważniejsza zaleta zdalnej pracy. Właśnie dlatego zostawiłam pracę na etacie. Jak wiecie, podróżowanie to moja życiowa pasja. A, że pasji tej chcę poświęcić jak najwięcej mojego życia, postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym. Ukończyłam studia kulturoznawcze ze specjalizacją dziennikarską. Za wszelką cenę chciałam połączyć tworzenie tekstów z podróżowaniem. Więcej o moich początkach w pracy zdalnej przeczytacie tutaj.

Praca zdalna umożliwiła mi podróżowanie kilka razy w roku. Nigdy wcześniej w ogóle nie było takiej opcji. Jak wiadomo, pracownik na etacie ma z góry wyznaczoną pewną ilość dni wolnych w roku. Musi więc zaplanować sobie wczasy odpowiednio wcześniej i nie może polecieć nigdzie bez minimalnie kilkumiesięcznego wyprzedzenia. Zatem, spontaniczne loty w ogóle odpadały. I to dla mnie było najstraszniejsze! Nie wyobrażałam sobie, że do końca życia będę wylatywać za granicę maksymalnie raz lub dwa razy do roku. Było mi z tą myślą na tyle źle, że zrezygnowałam z etatu. Finalnie, była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Aktualnie nie posiadam czasu wolnego. Mogę jednak sama ustalać, kiedy jestem w pracy lub kiedy np. znikam z kraju. A, jeżeli nie chcę stracić na pieniążkach, pakuję do plecaka laptop i pracuję z dowolnego miejsca na świecie. Taka sytuacja!