Previous Next

Dominikana była dość spontanicznym planem. Marzyliśmy znów o egzotyce, więc tym razem postawiliśmy na Karaiby. Podczas naszego dwutygodniowego pobytu spaliśmy w czterech różnych miejscowościach i zobaczyliśmy ładny kawałek wyspy. Co zwiedzić w Dominikanie? Gdzie spać? Tego wszystkiego dowiecie się z poniższego wpisu!

Dominikana – noclegi i ciekawostki na temat Dominikany

Gdzie spaliśmy w Dominikanie?

W celu dostania się na wyspę wykupiliśmy lot czarterowy za pośrednictwem strony https://biletyczarterowe.r.pl/. Wylądowaliśmy w miejscowości Puerto Plata, gdzie wynajęliśmy naszą pierwszą kwaterę. Postanowiliśmy skupić się na zwiedzaniu północnej części wyspy, która słynie z najpiękniejszych widoków. Poniżej rozpiska noclegów, cen i miejsc, w których się zatrzymaliśmy.

  1. Puerto Plata: Villa Eli (4 noce, ok. 780 zł / 4 osoby) – duży apartament położony na uboczu centrum Puerto Plata w zacisznej okolicy, blisko plaży Long Beach.

  2. Las Terrenas: La Dependance Villa Magua (3 noce, ok. 1100 zł / 4 osoby) – dwupiętrowa willa z jacuzzi i widokiem na dżunglę w Las Terrenas.

  3. Las Galeras: Casa De Oli (5 nocy, ok. 1400 zł / 4 osoby) – piętrowa chatka z ogrodem, grillem i miejscem do wypoczynku.

  4. Cabarete: Ever Green Cabarete (2 noce, ok. 700 zł / 4 osoby) – bungalow na strzeżonym osiedlu z dostępem do basenu.

Jak można łatwo podsumować, 14 noclegów w Dominikanie wyniosło nas w sumie ok. 4000 / 4 osoby. Za noclegi wyszło więc ok. 71 zł / dzień / osobę. Czy to dużo? Uważamy, że bardzo mało! Zwłaszcza że nocowaliśmy w naprawdę pięknych i egzotycznych miejscach. No i zwłaszcza zestawiając tę cenę z kosztem... apartamentów nad polskim morzem.

Ciekawostki na temat Dominikany. Co warto wiedzieć?

Nie spodziewaliśmy się, że Dominikana tak mocno zaskoczy nas niektórymi rozwiązaniami. Najbardziej zaskakującymi dla nas faktami oraz wskazówkami "do ogarnięcia przed podróżą" chcemy podzielić się jednak dopiero w kolejnym wpisie. W tym skupimy się głównie na ciekawostkach historycznych, które warto znać przed przylotem na wyspę.

  • Republika Dominikańska jest drugim wielkościowo (po Kubie) państwem znajdującym się na Morzu Karaibskim.

  • Dominikana zajmuje 2/3 powierzchni wyspy Haiti, którą dzieli z resztą z państwem o tej samej nazwie (Haiti).

  • Północną część Dominikany otacza Ocean Atlantycki, a południową Morze Karaibskie.

  • Dominikanę zamieszkują Kreole – potomkowie dawnych kolonizatorów oraz czarnych niewolników, którzy sprowadzani byli na wyspę. Właśnie oni wykorzystywani byli tu do prac ziemskich.

  • Mieszkańcy Dominikany zajmują się głównie uprawą tytoniu, trzciny cukrowej, kakao, ryżu, ananasów i kawy.

  • Dominikańczycy prowadzą patriarchalny styl życia, a więc mężczyźni są tu bardziej faworyzowani.

  • Walutą jest peso dominikańskie ---> 100 peso = ok. 7 PLN

  • Dominikana jest najstarszym państwem Ameryki. Krzysztof Kolumb odkrył je w 1492 roku.

  • Żeby zatrzymać pędzącą taksówkę, należy kiwać na kierowcę tyloma palcami, ilu pasażerów chce się ze sobą zabrać.

  • Dominikana jest prawie 6 razy mniejsza od Polski. Państwo to zamieszkuje ok. 100 Polaków (trafiliśmy na córkę jednego z nich!).

  • Więcej niż 10% ludzi żyje tu za mniej niż 12 zł dziennie!

  • Z powodu niedożywienia w Dominikanie cierpi niemal 20% ludności.

  • 51 / 1000 mieszkańców Dominikany posiada broń palną.

  • Zanim wyodrębniła się Republika Dominikańska i Haiti, wyspę nazywano Hispaniola. Niektórzy wciąż tak na nią mówią, choć formalnie wyspa nazywa się Haiti.

  • Dominikana to jedyny kraj, gdzie we fladze znajduje się Biblia. Nic w tym jednak dziwnego, ponieważ 70% mieszkańców to katolicy.

Co warto zobaczyć w Dominikanie? Najważniejsze atrakcje północy wyspy

Puerto Plata – atrakcje i ciekawe miejsca

W Puerto Plata zatrzymaliśmy się na 4 noce tylko dlatego, że właśnie tam wylądowaliśmy. Okazało się jednak, że miasto jest naprawdę przepiękne, a plaże przyjemne do kąpieli. Puerto Plata w tłumaczeniu na język polski oznacza "Srebrny Port". Dlaczego? Właśnie tak wymyślił sobie Krzysztof Kolumb. Oto kilka miejsc, które w okolicy Puerto Plata koniecznie powinniście zobaczyć:

  • Isabel de Torres – najwyższa góra w okolicy (799 m n.p.m.), na której szczycie znajduje się ogród botaniczny i 16-metrowa replika Jezusa z Rio de Janeiro. Dostać się tam można jedyną kolejką linową na Karaibach (Teleferico / The Cable Car Puerto Plata). Niestety, kiedy przyjechaliśmy, kolejka była konserwowana.

  • Long Beach – według nas to jedna z najładniejszych plaż w Puerto Plata. Nie ma na niej zbyt wielu ludzi, a woda jest ciepła i płytka.

  • Umbrella Street – ulica parasolkowa, gdzie zrobić można naprawdę fajne zdjęcia na Instagram. Kilka kroków dalej znajduje się też różowa uliczka – równie dobry spot na foteczki.

  • Forteca św. Filipa – znajduje się tam hiszpański fort z XVI wieku, a także amfiteatr i park. Tuż obok mamy żółtą wieżę, która jest dawną latarnią morską.

  • Hacienda Cufa – ok. 40 km od Puerto Plata mieści się ekologiczna plantacja kakao. Znaleźliśmy to miejsce przypadkowo na mapie, ale naprawdę warto się tam wybrać (zwłaszcza jeśli tak jak my odpuszczacie sobie oklepany Monkeyland czy Damajagua). Wstęp kosztuje 400 peso / osobę, a możecie się tam naprawdę sporo dowiedzieć o procesie zbierania i tworzenia kakao. Ba, można je zdegustować i kupić w różnej formie (kosmetyki do włosów, mydło i inne).

Czytając przed wylotem inne polskie blogi, stwierdziliśmy, że w Puerto Plata na pewno będziemy się nudzić. Okazało się jednak, że było zupełnie inaczej! Puerto Plata to dobra baza wypadowa, choć na pewno nie uraczycie tam rajskich plaż takich, jak na Półwyspie Samana.

Las Terrenas – co warto zobaczyć? Wodospad El Limon i najładniejsza plaża

Ta przepiękna miejscowość znajduje się ok. 230 km od Puerto Plata, na Półwyspie Samana. Zanim się tam doczłapaliśmy, musieliśmy przedrzeć się przez góry i dominikańskie drogi (o nich pomówimy sobie w następnym wpisie). Droga dojazdowa zajmuje z Puerto Plata ok. 4 godziny, jednak naprawdę warto pokonać tę odległość. Las Terrenas to bowiem zupełnie inny świat niż Puerto Plata. Właśnie tam poznać można lepiej historię i życie mieszkańców, a także wygrzać się na najpiękniejszych dominikańskich plażach.

Nie oszukujmy się. W Las Terrenas nie ma wielu zabytków. Jedyną dużą atrakcją jest wędrówka na wodospad El Limon, który znajduje się ok. 20 km od miejscowości. Wodospad jest miejscem, które na pewno wypada zobaczyć. Prosimy jednak o pewną rzecz – czytajcie porządne blogi przed wypadem za granicę! My mamy dla Was kilka wskazówek, dzięki którym nie zaliczycie wtopy, jak inni turyści.

  1. Wstęp: 50 peso / osobę – koszt wejścia na trasę prowadzącą pod wodospady, do zapłaty przed wejściem.

  2. Parking: 250 peso – strzeżony parking niedaleko wejścia. Warto zapłacić, bo parkowanie samochodu na dziko może być bardzo ryzykowne.

  3. NIE WSIADAJCIE NA KONIE! – lokalsi będą próbowali wmówić Wam, że nie dacie rady dojść na wodospad o własnych siłach, bo będziecie musieli przedzierać się przez rzekę. Owszem, trzeba przejść przez nią chyba cztery razy. Jednak nie jest to "woda do pasa", jak zapierają się Dominikańczycy. Woda sięga kostek i jest bardzo ciepła. Wystarczy przed wejściem na trasę zmienić buty na te do wody lub nawet solidne klapeczki, żeby bez większego problemu pokonać trasę w jedną i drugą stronę. Większość ludzi niestety (dosłownie) daje się zrobić w konia. Zostawcie te biedne zwierzęta i wybierzcie się na El Limon o własnych siłach. Trasa jest naprawdę przyjemna.

  4. Buty na przebranie – będziecie musieli przechodzić przez wodę, więc lepiej mieć buty na przebranie. Iść na boso nie polecamy, bo przez całą trasę mijać Was będą "jeźdźcy" na koniach. A konie zostawiają po sobie duże placki, w które nie chcielibyście wdepnąć bosą stópką.

  5. Woda na zapas – nie będzie konieczna. Wystarczy Wam 1 butelka. Tuż przed schodami prowadzącymi w dół wodospadów znajduje się sklepik z napojami, gdzie możecie zaopatrzyć się w wodę na drogę powrotną.

  6. Druga kaskada – po drodze na El Limon nie sposób przeoczyć mniejszej kaskady, przy której jest też znacznie mniej turystów. W godzinach porannych może okazać się, że będziecie tam zupełnie sami.

  7. 4 godziny – tyle czasu przeznaczyć trzeba, żeby bez pośpiechu przejść trasę w jedną i drugą stronę. Zdążycie się też w ciągu tych czterech godzin wykąpać pod wodospadem, nakręcić film czy porobić zdjęcia.

Skoro wyjaśniliśmy Wam już ciekawostki dotyczące wodospadu El Limon, przejdźmy teraz do najpiękniejszych plaż w okolicy Las Terrenas. Uważamy, że najlepszą z nich jest Playa Coson, znajdująca się ok. 5 km od Las Terrenas. Piaszczysta plaża ciągnie się na kilka kilometrów i naprawdę każdy znajdzie tam miejsce dla siebie. Wypoczynek wśród palm schylających się do tafli oceanu to coś, co koniecznie musicie zaliczyć podczas pobytu w Dominikanie!

Las Galeras – niewielka wioska z pięknymi plażami

Z Las Terrenas jest do tego miejsca ok. 70 km. To skrajny koniec Półwyspu Samana, gdzie znajdują się najpiękniejsze plaże i gdzie w okolicy stycznia-marca przypływają na tarło humbaki. Właśnie w Las Galeras poczuć można prawdziwy klimat Dominikany – przyjrzeć się życiu mieszkańców, zobaczyć ich życie nocne (te głośniki na skuterach i dachach aut!), posmakować lokalnej kuchni i odpocząć na rajskich plażach. Oto najładniejsze plaże w okolicy Las Galeras:

  • Playa Las Galeras – publiczna i najbardziej popularna plaża w okolicy. Ciągnie się na kilka kilometrów, a woda jest stosunkowo płytka i bardzo ciepła. Miejsca jest tak dużo, że każdy spokojnie znajdzie tam dla siebie miejsce. Wbrew pozorom miejscowość Las Galeras wcale nie jest tak popularna, jak inne części Dominikany.

  • Playa La Playita – ta plaża jest bardziej zatłoczona niż Las Galeras, jednak jest też o wiele mniejsza. Dlaczego jest tu zazwyczaj tłoczno? Bo woda jest płytka i sprzyjająca kąpielom.

  • Playa Colorada – według nas to jedna z najładniejszych plaż w okolicy Las Galeras (ok. 5 km). Dojazd do niej zajmuje jednak z Las Galeras ok. godzinę! Dlaczego? Ze względu na drogę, która należy do hardcorowych. Tak złą drogą nie jechaliśmy jeszcze nigdzie na świecie, a przecież zobaczyliśmy ich już naprawdę sporo. Polecamy tylko doświadczonym kierowcom! Mimo ogromnych nerwów naprawdę było warto. Cała plaża była tylko dla nas!

  • Playa Rincon – ogromna plaża z dość dobrym dojazdem. Niektórzy uważają tę plażę za jedną z najlepszych na świecie. Tuż obok znajduje się Playa Breman, będąca nieco mniej uczęszczaną, a równie piękną plażą. Uwierzcie, każdy znajdzie tam miejsce dla siebie. Dla przykładu my z plaży Rincon przeszliśmy na sąsiednią Breman, na której byliśmy zupełnie sami. A nie była to wcale jakaś mała plażyczka!

Cabarete – miejscowość dla wszystkich?

Cabarete znajduje się ok. 20 km od lotniska, dlatego zdecydowaliśmy się spędzić w tym mieście ostatnie dwa dni. Całe szczęście, tylko dwa! Okazało się, że dojazdy do plaży są mega utrudnione. Większość zejść na plażę zlokalizowana jest w Cabarete za zamkniętymi szlabanami, a więc na terenie hoteli lub większych restauracji. Plażowanie w tych okolicach również nie jest przyjemną sprawą. Ze względu na silne wiatry miejsce jest dobre do uprawiania windsurfingu czy kitesurfingu. Fale w okolicy Cabarete osiągają często wielkość od 0,5 do nawet 2 metrów.

Uważamy, że Cabarete nie jest miejscowością dla wszystkich. Zdecydowanie lepiej odnajdą się w niej miłośnicy sportów wodnych, a nie tradycyjnych kąpieli. W Cabarete jest wiele szkółek kitesurfingowych, więc można wciągnąć się w temat tego popularnego sportu. Co z resztą turystów? Jeżeli zależy Wam na życiu nocnym i atrakcjach, lepiej wybrać się do zlokalizowanego 15 km dalej Sosúa. Tam nie zabraknie Wam ani wieczornej rozrywki, ani plaż do kąpieli, ani pysznego jedzenia. Sosúa to trochę taka karaibska Ibiza albo... polskie Mielno, heh!

Co zjeść i wypić w Dominikanie? Popularne potrawy Dominikany

Dominikana słynie nie tylko z pięknych plaż, ale też całkiem dobrego jedzenia. Oto kilka rzeczy, które warto skosztować podczas pobytu na tej rajskiej wyspie:

  1. Coco Loco – kultowy dominikański drink kokosowo-ananasowy, który serwowany jest w kokosie.

  2. San Cocho – zupa z kurczakiem, kukurydzą i korzeniem juki.

  3. Mofongo – smażone w oleju platany z czosnkiem, skwarkami, mięsem lub krewetkami.

  4. Locrio – mocno doprawiony ryż np. z mięsem.

  5. Moro – ryż z czerwoną fasolą i mleczkiem kokosowym.

  6. Mangu – puree z bananów lub platanów.

  7. Empanada – dominikańskie pierożki z mąki kukurydzianej oraz różnymi nadzieniami.

  8. Dulce de Coco – tarta masa kokosowa z cynamonem i wanilią.

W następnym wpisie opowiemy Wam więcej o rzeczach, które powinniście KONIECZNIE wiedzieć przed przyjazdem do Republiki Dominikańskiej. Będzie to przydatny spis wskazówek ułatwiających przygotowanie się do wyprawy. Coś, czego nam osobiście zabrakło wśród wpisów innych polskich blogerów podróżniczych.

Koniecznie zobaczcie też vlog na YouTube z naszej dominikańskiej wyprawy. Adiós, Kamraci!