Previous Next

W zeszłym tygodniu wybraliśmy się na chorwacką wyspę Pag, którą zjeździliśmy wzdłuż i wszerz. Wyspa nazywana jest "księżycową" i wcale nie jest to przypadkowe określenie. Pag mocno różni się bowiem od pozostałej części Chorwacji. Krajobraz jest nieco surowy i mniej roślinny, jednak właśnie na Pag turkus wody onieśmiela jak w żadnej innej części tego pięknego kraju. Dziś zabierzemy Was na wycieczkę po wyspie Pag i opowiemy, co warto tutaj zrobić.

Wyspa Pag – co warto zwiedzić?

Wypożyczenie samochodu na Pag

Na Pag wylądować się nie da. My przylecieliśmy na lotnisko w Zadarze, które znajduje się ok. 70 km od wyspy Pag. Najprostszym sposobem, aby dostać się na wyspę, jest oczywiście wypożyczenie samochodu. Z całego serca polecamy Wam wypożyczalnię Last Minute – Rent A Car. Jeżeli możecie, zarezerwujcie auto przez stronę internetową, bo wyjdzie Wam po prostu taniej (przynajmniej 10%). Jeżeli nie macie na to czasu, wypożyczalnię znajdziecie naprzeciwko wyjścia z hali przylotów. Wypożyczalnia zajmuje pierwsze stanowisko po lewej stronie.

Nam udało się wypożyczyć samochód Peugeot 2008, który na liczniku przejechane miał zaledwie 174 km. Autko nowiutkie, pachnące. Jazda nim była jedną z przyjemniejszych w naszym podróżniczym dorobku, heh! Za wypożyczenie fury zapłaciliśmy 120 euro z pełnym ubezpieczeniem, które oczywiście też polecamy brać w pakiecie, jeżeli nie chcecie mieć później jakichś nieprzyjemności przy oddawaniu samochodu. Koniecznie przeczytajcie wpis, który popełniliśmy tutaj. Macie czarno na białym wypisane, na co zwrócić uwagę przy wynajmowaniu auta za granicą.

Warto dodać, że na wyspę Pag nie trzeba z Zadaru płynąć. Pag ma bowiem od strony lotniska połączenie z lądową częścią Chorwacji. Połączenie to stanowi przepiękny most wybudowany w 1968 roku, który idealnie wpisuje się w malowniczą, księżycową scenerię wyspy. Polecamy zjechać na pobocze i porobić zdjęcia. Warto!

Zakwaterowanie na Pag – gdzie spać?

My postanowiliśmy zakwaterować się w spokojniejszej części Pag, gdzie swoje domy mają również rybacy wypływający kutrami w Adriatyk. Okazało się, że ojciec właściciela naszego studio, w którym spaliśmy, również jest rybakiem. Właśnie dlatego całe studio Mircek urządzone jest w stylu marynistycznym.

Największe wrażenie robi jednak widok z balkonu – prosto na drugą część wyspy, znajdującą się za mostkiem w mieście Pag. Z kwatery do morza jest ok. 30 m, więc naprawdę rzut beretem. Za 4 dni pobytu zapłaciliśmy ok. 600 zł / 2 osoby.

Co warto wiedzieć o wyspie i miasteczku Pag?

Wyspa Pag jest piątą w Chorwacji, jeżeli chodzi o wielkość. Leży oczywiście na Morzu Adriatyckim, jednak nie należy do typowych chorwackich wysp. Jak już wspominaliśmy, sceneria jest prawdziwie księżycowa i skalista. Wszystko przez wiatry bora, które są zimne i suche. Oczywiście na samej wyspie upał panuje ogromny, więc polecamy zaopatrzyć się w dobre kremy z filtrem. Mówi się nawet, że jest to jedna z najbardziej słonecznych wysp w Chorwacji, ponieważ słońce świeci tam przez 2500 godzin rocznie.

Czym zajmują się mieszkańcy Pag? W większości rybołówstwem, uprawą winorośli i hodowlą owiec. Pag jest wobec tego miejscem, w którym skosztować możecie wyjątkowego sera owczego, zwanego paski sir. To rarytas, którego tak serio powinniście spróbować! Ser jest twardy, lekko pikantny i słony w smaku. Ma nieco ziołowy posmak, a to dlatego, że owce na Pag żywią się bardzo mocno zasoloną roślinnością – tymiankiem, rozmarynem i szałwią. Najlepiej podjechać po ser w okolice Kolan, gdzie znajduje się serowarnia tego cudownego przysmaku. Zróbcie to koniecznie, bo paski sir ciężko jest kupić w innych częściach Chorwacji.

Wracając do Pag, nie jest to nazwa wyłącznie wyspy. Pag jest też bowiem przepięknym miasteczkiem, które znajduje się mniej więcej pośrodku wyspy. Duże wrażenie zrobiła na nas skromna starówka, która rozchodzi się na wąskie uliczki z polerowanym kamieniem. Architektura miasta Pag to pozostałości po panowaniu weneckim, a akcenty włoskie są tutaj mocno wyczuwalne (jak np. wąskie uliczki rozchodzące się z głównych placów). Wokół starówki znajduje się mnóstwo knajp ze śródziemnomorską kuchnią, do których aż grzech nie zajrzeć – wszak mieszkańcy zajmują się rybołówstwem. Miasto dzieli się na dwie części, a punkt łączący je to most Katine. Nie mogą jeździć po nim samochody, więc po moście przemieszczają się tylko piesi (ewentualnie rowerzyści).

Będąc w centrum miasta, na pewno traficie na pomnik pani dziergającej koronki. Koronka, czyli tzw. paska cipka, jest bowiem największą dumą i symbolem całej wyspy. Właśnie tutaj mieszkają kobiety, które zajmują się ręcznym dzierganiem bieluteńkich jak śnieg koronek. Sztuka tworzenia rękodzieła w postaci koronek przekazywana jest z pokolenia na pokolenie bodajże od XV wieku. Kręcąc się po starówce, na każdym rogu zauważycie sklepiki z cudownymi wyrobami z koronki. Przy niektórych stoiskach spotkać można też panie, które siedzą i dziergają te cuda na oczach turystów. Warto dodać, że koronki wyplatane w Pag wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Atrakcje na wyspie Pag – plaże, gaj oliwny i okolice

Najpiękniejsze plaże na wyspie Pag

Postanowiliśmy przygotować Wam subiektywny spis kilku plaż, które zachwyciły nas najmocniej. Warto dodać jednak, że plaż wokół wyspy jest naprawdę cała masa. W dodatku są tak różnorodne i tak poukrywane, że trzeba samemu wybrać się w objazdówkę i ocenić, która z nich jest najpiękniejsza. My wybraliśmy kilka bardziej znanych ze względu na to, że nie mieliśmy zbyt wiele czasu na dokładne eksplorowanie wyspy. Od pewnej sympatycznej Włoszki, z którą spotkaliśmy się w gaju oliwnym, dowiedzieliśmy się jednak o tym, że można na Pag znaleźć plaże tylko dla siebie. Wystarczy dobrze się rozejrzeć. Nam też udało się na taką trafić! O tym za chwilę.

  • Čista – tę plażę znajdziecie ok. 3 km od miejscowości Kolan. My pojechaliśmy tam prosto z punktu Pag Island View, skąd z góry można podziwiać całą panoramę miasta Pag. Plaża jest długa i piaszczysta, a woda niesamowicie czysta i wręcz krystaliczna. Po lewej stronie od głównego zejścia znaleźć można też bardzo intymne plaże, schodząc w dół po kamienistym wzgórzu. My jedną z takich plaż mieliśmy tylko dla siebie. Sztos uczucie!

  • Zrće – typowa imprezownia, gdzie balety trwają od rana do wieczora. Jeżeli jesteście typami imprezowiczów, koniecznie zajrzyjcie na tę plażę.

  • Ručica– plaża znajduje się rzut klapkiem od Metajny. Dojechać na nią można samochodem po wzgórzu i żwirowej drodze (jest wąsko, zalecamy małe autko). Kontrast bieli skał, zieleni roślinności i turkusu wody powala na kolana.

  • Beritnica– znajduje się tuż obok plaży Ručica. Trzeba jednak brać poprawkę na to, że do plaży nie ma dojazdu. Można przejść na nią albo wodą (pod warunkiem, że jesteście bardzo wysocy), albo górami. Warto, zwłaszcza dla widoków na trzy potężne skały i popularny klif wspinaczkowy Stogaj.

Warto, przy okazji objazdówki po plażach, wybrać się też do gaju oliwnego w Lun. Totalnie zachwyciliśmy się tym miejscem! W gaju znajdują się drzewa oliwne, których jest dziesiątki tysięcy. Średni wiek tych drzew to nawet 1000-1500 lat. Mimo że wyspa traktowana jest wiatrem bora i słynie z surowego klimatu, w gaju oliwnym Lun krajobraz jest zupełnie inny. Potężne drzewa robią niesamowite wrażenie, zwłaszcza jak się przy takim jednym stanie. Nie wiemy, ile kosztuje bilet wstępu. W czasach pandemii kasa biletowa była zamknięta na cztery spusty, więc zwiedzaliśmy bez mapy, na dziko i za darmoszkę.

Po drodze na Krka – Nin i Zadar

Wybierając się do Parku Narodowego Krka koniecznie przyjedźcie do Nin. Miejscowość znajduje się ok. 55 km od wyspy Pag i jakieś 16 km od Zadaru. My wybraliśmy się do Nin głównie po to, aby zobaczyć Ninską Lagunę. Niektórzy mówią, że to najpiękniejsza plaża piaszczysta w całej Dalmacji. Ciężko się z tym nie zgodzić, zwłaszcza że w Chorwacji o piasek na plaży naprawdę ciężko. Kto był w Chorwacji, ten wie, że chorwackie plaże są głównie żwirowe, kamieniste albo skaliste. Ninska Laguna to jednak czysty, przyjemny piaseczek, gdzie plaża układa się w półwysep. Woda jest płytka, więc polecamy plażę zwłaszcza dla rodzin z dziećmi! Łatwo można przedostać się na nią wózkiem, bo do zejścia na plażę prowadzi drewniany pomost.

W mieście Zadar za darmo zaparkować możecie obok Zadar Parkplatz. Stamtąd w kilka minut dostaniecie się pod główną bramę, tzw. Bramę Lądową. Punkty, które warto zobaczyć w Zadarze, to:

  • Starówka – uliczki do złudzenia przypominają włoskie, podobnie jak w Pag. Koniecznie wybierzcie się pod kościół św. Donata, obok którego znajduje się katedra św. Anastazji – ponoć największa w całej Dalmacji katedra datowana na XII-XIII wiek.

  • Forum rzymskie – nie bez powodu mówi się, że Zadar to taki "mały Rzym". Znajdziecie w mieście sporo zabytków i pozostałości rzymskich, w tym forum z koryncką kolumną. Wieczorem ruiny są podświetlane.

  • Organy morskie – powstały w 2005 roku i rozciągają się na ok. 70 m. Organy tworzy system rur, który architekt ukrył pod kamiennymi schodami. Muzyka z organów wydobywa się w momencie, gdy do rur wlewa się woda morska. Nam organy nie przypadły do gustu, jednak o gustach się ponoć nie dyskutuje. Widać stąd za to przepiękne zachody słońca, w których zakochał się ponoć sam Alfred Hitchcock. Zdanie tego gościa to my szanujemy!

  • Pochwała Słońca – tuż obok organów morskich znajduje się instalacja nazwana Pochwała Słońca, która ma imitować układ planetarny. To okręg w kamiennej promenadzie, na który składa się aż 300 szklanych płyt solarnych. Okręg ma średnicę ok. 22 m. Wieczorem, gdy płyty te naładują się, instalacja ponoć świeci na różne kolory. Nie możemy powiedzieć, jak to wygląda, bo nie siedzieliśmy w Zadarze do samego wieczora.

Park Narodowy Krka – łatwy transport

Z wyspy Pag do Parku Narodowego Krka jest ok. 110 km. Jest to atrakcja chyba najczęściej odwiedzana w Chorwacji. Nie bez powodu, ponieważ w środku parku znajdują się niesamowite wodospady, otoczone bujną i soczystą roślinnością. Najdłuższym z nich jest Skradinski Buk, pod którym dawniej można się było kąpać – od 2021 roku jest jednak kategoryczny zakaz kąpieli pod tym wodospadem. W Parku Narodowym Krka wyznaczone są ścieżki edukacyjne. Można poruszać się po całym obszarze m.in. po drewnianych kładkach i obserwować wodospady, zabytki oraz bogatą faunę i florę.

Najprostszym sposobem, aby dostać się do Krka, będzie podjechanie do miejscowości Skradin. Tam możecie zaparkować na jednym z kilku parkingów i pieszo dostać się w stronę nadbrzeża. Łatwo znajdziecie kasy biletowe, skąd możecie zabrać małe przewodniki. Bardzo polecamy Wam rejs statkiem po brzegu rzeki Krka, skąd dostaniecie się niemal pod sam Skradinski Buk. Bilet kosztuje 200 kun / osobę. Statek odpływa o pełnej godzinie i dopływa do małej przystani przy wodospadzie. Możecie wysiąść i zwiedzać park ile chcecie. Pamiętajcie, żeby wrócić na czas! Po wyjściu ze statku koniecznie zlokalizujcie tabliczkę z godzinami, w których statki kursują z powrotem do Skradin.

Aha, ważna rzecz! Nie zapomnijcie zabrać ze sobą wygodnego obuwia i wody. Zwłaszcza jeżeli chcecie spędzić na szklaku kilka godzin. Mniej więcej w środku parku znajduje się źródło wody pitnej, więc bez problemu napełnicie puste butelki. Udanej podróży, Kamraci!