Previous Next

Czarnogóra nigdy nie była nam po drodze. Kiedy jednak pojawiło się połączenie z Warszawy do miejscowości Tivat, bez wahania zaklepaliśmy bilety. Nie słyszeliśmy wtedy, by ktoś z naszych znajomych eksplorował to miejsce. Postanowiliśmy przetrzeć szlaki. Zupełnie przypadkowo zachłysnęliśmy się Czarnogórą i zakochaliśmy w niej bez pamięci.

Zatoka Kotorska – co tu zobaczyć? Atrakcje w Zatoce Kotorskiej

Gdzie spać w Czarnogórze? Tivat i Zatoka Kotorska

Tivat jest miejscowością, która znajduje się w słynnej Zatoce Kotorskiej. Jest to najmłodsze miasto zatoki, ale też najmniejsza gmina w całej Czarnogórze. Lotnisko znajduje się ok. 3 kilometry od centrum. Za bilety lotnicze zapłaciliśmy 680 zł / 2 osoby / 2 strony. Lot nad zatoką był jednym z piękniejszych, których doświadczyliśmy w całym naszym podróżniczym życiu.

Zatoka Kotorska zaliczana jest do najpiękniejszych na całym świecie. W języku włoskim mówi się na nią boka, co w tłumaczeniu na polski oznacza "usta". Gdyby spojrzeć na zatokę z góry, faktycznie zbliżona jest kształtem do ludzkich ust. Zaobserwować można to np. z Samotnego Wzgórza w miejscowości Kotor. Całą zatokę otaczają masywne pasma Alp Dynarskich.

Zdecydowaliśmy się nocować w Apartamencie Peka z widokiem na przepiękną Zatokę Kotorską. Było to jedno z najpiękniejszych miejsc, w których kiedykolwiek nocowaliśmy. Codzienny widok na panoramę Zatoki Kotorskiej, uśmiechnięty i pomocny Petar, domowe winko i rakija w lodóweczce. W apartamencie nie brakowało niczego.

Zapłaciliśmy ok. 2400 zł / 14 noclegów. Pandemia koronawirusa trochę pokrzyżowała nam jednak plany i musieliśmy wracać tydzień wcześniej. Rząd anulował nasz lot powrotny, blokując bezpośrednie połączenia lotnicze Polska-Czarnogóra. Bez problemu rozwiązaliśmy jednak tę sytuację z Petarem i udało nam się dogadać. Wrócimy tu! Lepszego miejsca na nocleg w Tivat nie ma.

Uwaga!

Apartament Peka mieści się wysoko w górach. Jeżeli nie macie kondycji, zdrowia albo samochodu, lepiej zdecydować się na inne miejsce noclegowe.

Tivat – co tu robić? Plaże Zatoki Kotorskiej

Tivat to miejsce, które tętni życiem i jest uwielbiane przez miłośników pływania jachtami. Wszystko przez Porto Montenegro będące jedną z najbardziej luksusowych marin w Europie. To prestiżowa przystań nad Morzem Adriatyckim, która przyciąga zwłaszcza bogatych Rosjan. Jeżeli nie interesują Was rejsy eleganckimi jachtami, warto będzie zobaczyć chociaż Jadran w przystani – najstarszy statek w Czarnogórze (1931 rok).

Cała zatoka liczy ok. 28 km, a linia brzegowa rozciąga się na ok. 108 km. W sercu miasta Tivat plaże są betonowe, jednak autem można podjechać na żwirkowo-piaszczyste. Słyszeliśmy, że plaż wokół zatoki jest łącznie 17. Do najbardziej popularnych plaż Zatoki Kotorskiej zalicza się:

  • Belane – plaża miejska w centrum Tivat z infrastrukturą turystyczną i knajpkami.

  • Plavi Horizonti – ponoć piasek z tej plaży wykazuje właściwości zdrowotne, a cała plaża ma ok. 300 m długości.

  • Kalardovo – plaża o długości ok. 250 m, skąd blisko jest do Wyspy Kwiatów (Ostrvo Cvijeca). Plaża ma oznakę Błękitnej Flagi.

  • Opatovo – plaża o długości ok. 200 m, która znajduje się ok. 4 km od Apartamentu Peka.

Co zobaczyć w Zatoce Kotorskiej?

Wynajmowanie auta w Czarnogórze

Zdecydowaliśmy się wynająć samochód z wypożyczalni DAX, która zajmuje się wynajmowaniem samochodów w Tivat i Podgoricy. Wypożyczalnia oferuje bezpłatne podstawienie samochodu pod adres apartamentu.

My nie rezerwowaliśmy samochodu przez stronę, a zrobiliśmy to z dnia na dzień za pośrednictwem aplikacji Viber. Zapłaciliśmy 102 euro / 3 dni (ze zniżką, bo wtedy jakaś była). Mieliśmy Citroena C3 w dieslu i dał radę. Jeżeli chcecie osobiście zgadać się z wypożyczalnią, zostawiamy numer. Możecie pisać do nich na Viberze: +38266113311.

Przystanek 1: Kotor

Z miejscowości Tivat udaliśmy się do Kotoru, położonego od nas ok. 10 km. Kotor jest najpiękniejszym miasteczkiem w całej Zatoce Kotorskiej. W 1979 roku wpisano je na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Mury wokół miasta może nie są tak piękne, jak te w Dubrovniku, ale też dają radę. To jedno z najlepiej zachowanych miast średniowiecznych w południowo-wschodniej Europie.

Pandemia koronawirusa przyczyniła się do tego, że mogliśmy podziwiać niemal pustą Starówkę i w pełni chłonąć klimat miasta. Must do w Kotorze to:

  • Zobaczyć katedrę św. Tryfona – jest ona najstarszą katedrą Zatoki Kotorskiej.

  • Wspiąć się na twierdzę św. Jana – mieści się na Samotnym Wzgórzu, a prowadzi do niej 1350 schodków. Pamiętajcie o wodzie! Gdyby nie Pani sprzedająca napoje na szczycie, mielibyśmy problem z zejściem. Wspinaczka w 40-stu stopniach bez wody to nie jest najlepszy pomysł. Normalnie wejście kosztuje 8 euro, ale my nie zapłaciliśmy nic, bo atrakcja została wtedy chwilowo "wyłączona" przez koronawirusa.

Przystanek 2: Perast

Niektórzy uważają, że jest to najpiękniejsze miasteczko w całej Boka Bay. Znajdują się tu barokowe budowle górujące nad miastem. Warto wejść na wieżę kościoła św. Mikołaja, by zobaczyć przepiękny widok na zatokę i miasteczko. Koniecznie zatrzymajcie się też na parkingu na przeciwko dwóch słynnych, czarnogórskich wysp:

  • Sveti Dorde – wyspa św. Jerzego, na której mieści się klasztor benedyktyński. Nazywana jest też Wyspą Umarłych ze względu na dwie historie. W 1535 roku podczas mszy mieszkańcy Perast zamordowali tu wyższego rangą benedyktyna. Przez ten incydent na miasto nałożono ekskomunikę i przeklęto wyspę. Wyspa Umarłych to nazwa zastępcza dla Sveti Dorde, również ze względu na znajdujący się tam cmentarz. Nie jest to wyspa dostępna do zwiedzania.

  • Gospa od Skrpjela – wyspa Matki Bożej na Skale. To jedyna sztuczna wyspa na Morzu Adriatyckim. Wokół niej również krąży legenda. Ponoć w 1452 roku dwaj bracia będący rybakami znaleźli w skale na wodzie obraz Matki Boskiej. Chcieli go oddać kościołowi św. Mikołaja w Perast, ale obraz ciągle wracał na skałę. Uznano to za cud i zaczęto ręcznie usypywać wyspę z kamieni. Co roku 22 lipca odbywa się tutaj święto Fasinada – ludzie wówczas płyną łodziami na wyspę, zrzucając do wody kolejne kamienie.

Przystanek 3: Risan

Tak długo przytrzymał nas Kotor i kręcenie dronem w Perast, że postanowiliśmy jedynie przejechać przez Risan. To najstarsza osada w Zatoce Kotorskiej. Znajduje się tu całkiem zacna plaża do chillowania.

Przystanek 4: Verige

To obowiązkowy punkt podczas objazdówki wokół Boka Bay. Verige jest najwęższą częścią zatoki, stanowiącą piękny punkt widokowy. Naprzeciwko zwężenia znajduje się restauracja Verige65 z cudownie smacznym jedzeniem i całkiem znośnymi cenami. To idealny punkt obserwacyjny na najwęższą część Zatoki Kotorskiej.

Przystanek 5: Herceg Novi

Świetne miejsce na plażowanie! To był nasz ostatni punkt na trasie wokół Zatoki Kotorskiej. Miejscowość stanowi ujście Boka Bay i posiada 700-letnią historię. Herceg Novi może się też poszczycić najdłuższą linią brzegową – zdecydowanie dłuższą, niż ma np. Kotor. Lokalsi mówią o tym miejscu Wyspa Kwiatów, bo sporo tu roślinności.

Objazdówka po Zatoce Kotorskiej – informacja praktyczna!

Na objazdówkę wokół zatoki trzeba poświęcić calutki dzień. Cały czas będziecie jechać wokół wody, więc zobaczyć można Boka Bay dosłownie z każdej perspektywy. Na sam Kotor (z wejściem na wzgórze) potrzeba minimum kilku godzin. Trasa w jedną stronę ciągnie się na ok. 60 km, jednak przystanków jest naprawdę sporo. Dlatego zalecamy poświęcić na objazdówkę po zatoce jeden pełny dzień.

Czarnogóra – co koniecznie zobaczyć? Najlepsze atrakcje Czarnogóry

Budva i okolice

Wypożyczyliśmy autko na 3 dni, więc zdecydowaliśmy się na spontaniczny wyjazd do Budvy (ok. 30 km od Tivat). Jeżeli szukacie idealnego miejsca na plażowanie, na pewno szybko zachwycicie się tą miejscowością! Budva jest popularnym kurortem turystycznym, jednym z największych w Czarnogórze.

Nas najbardziej urzekła niewielka Starówka, która w dobie COVID-19 była niemal opustoszała. Przy okazji eksplorowania Starówki mogliśmy też zupełnie samotnie podziwiać Cytadelę. Warto wejść tutaj chociażby dla widoków na panoramę Budvy, rozciągającą się z murów obronnych cytadeli. Stąd doskonale widać również wyspę św. Mikołaja, która swoją nazwę wzięła od położonej tam malowniczej cerkwi.

Niedaleko Budvy (ok. 10 km) znajduje się też niewielka wysepka Sveti Stefan. Warto zatrzymać się na tarasie widokowym, gdzie można strzelić niesamowitą fotkę wyspy. Sveti Stefan nie jest wyspą otwartą dla turystów, jednak czasem grupy turystyczne oprowadzane są po niej przez przewodników.

Monastery Ostrog

Pełny dzień warto będzie wygospodarować również na odwiedzenie Klasztoru Ostrog. To najważniejsze miejsce kultu religijnego w Czarnogórze, gdzie pochowany jest Bazylik Ostroski (jego relikwie ponoć mają uzdrawiające moce). Jest to najczęściej odwiedzany klasztor na Bałkanach. Wkomponowany jest w ogromną skałę, zwisając nad przepaścią. Robi to niesamowite wrażenie! Sam klasztor dzieli się na:

  • Górny – w Kościele Prezentacyjnym mieszczą się relikwie Bazylika Ostroskiego.

  • Dolny – tutaj znajdują się pokoje dla pielgrzymów. Tradycja nakazuje, by pielgrzymi wędrowali boso od dołu do góry klasztoru, zostawiając przed wejściem do dolnego kościoła różne rzeczy dla mnichów (np. koce i mydło).

Klasztor Ostrog – uwagi!

  1. Aby wejść do środka należy zasłonić kolana i ramiona.

  2. Na terenie klasztoru nie wolno latać dronem.

  3. Droga pod klasztor jest niebezpieczna, polecamy ją tylko dla doświadczonych kierowców. Jest wąsko i cholernie wysoko, a w wielu miejscach brak jakichkolwiek zabezpieczeń.

Most Durdevica i Kanion Tary

Od cudownego Klasztoru Ostrog dzieli Was do mostu ok. 120 km. Trzeba jednak liczyć się z faktem, że drogi zawijają się tu w wiele serpentyn, więc trasa siłą rzeczy się wydłuża. Dlaczego zdecydowaliśmy się odwiedzić to miejsce? Kanion Tary jest najgłębszym kanionem w Europie i drugim po Kanionie Kolorado pod względem wielkości. Kanion Tary ma w niektórych miejscach nawet do 1300 metrów głębokości!

Główną atrakcją kanionu są jednak nie tylko góry, lazurowa tafla Tary i kilka tyrolek. Punktem głównym jest Most Durdevica rozciągający się na ok. 366 m długości i 170 m wysokości. Normalnie każdego dnia odwiedzają to miejsce tłumy turystów. Wyobraźcie sobie, że w dobie koronawirusa było tak pusto, że na środku mostu... rozłożyliśmy się z dronem. Kto był w Czarnogórze i nie widział tego miejsca, niech czym prędzej wraca.

Poleconko jedzeniowe na północnej trasie po Czarnogórze!

Koniecznie zatrzymajcie się w Restauracji Kastel przy głównej drodze między Jeziorem Slano, a miejscowością Nikisic. Za naprawdę dobrą cenę zjecie tam mega porcje lokalnych przysmaków takich, jak: pljeskavica, cevapcici, sałatka szopska i ser kajmak. Warto zaczekać tu również na spektakularny zachód słońca, rzucający pomarańczowo-złoty blask na potężne góry. Tego widoku nie zapomnicie do końca życia!