Previous Next

Loty na Majorkę z roku na rok są coraz tańsze. Na najbardziej znaną wyspę w archipelagu Balearów można wybrać się już za kilkadziesiąt złotych w obie strony. Co warto zobaczyć na Majorce przez weekend? Gdzie wykupić nocleg i skąd wypożyczyć auto? Oto gotowy plan zwiedzania Majorki na weekend.

Majorka – gotowy plan zwiedzania na weekend

Nocleg na Majorce, czyli gdzie spać?

Zanim przejdziemy do omawiania noclegu możemy zdradzić Wam, za jaką cenę dorwaliśmy swój lot na Majorkę. Bilet samolotowy w dwie strony kosztował nas dokładnie 86 zł / osobę. Tym sposobem pobiliśmy swój rekord tanich wylotów. Lot na Majorkę okazał się najtańszym, jaki udało nam się dorwać w całym naszym podróżniczym życiu.

Do dyspozycji mieliśmy jedynie długi weekend. Postanowiliśmy więc spać możliwie jak najbliżej lotniska. Udało nam się złapać nocleg w Aparthotel Fontanellas Playa, który od lotniska znajduje się ok. 7 minut jazdy samochodem. Byliśmy pewni, że będzie to niewielki hotel. W rzeczywistości okazało się jednak, że to ogromny 4-gwiazdkowy hotel, położony ok. 50 metrów od Morza Śródziemnego.

Znajdziecie w nim niemal wszystko – zaczynając od SPA, strefy Wellness, restauracji i baru, a kończąc na markecie. Pokoje są przestronne, schludne, fajnie wyposażone i komfortowe. Nam się mega przyfarciło i dostaliśmy pokój z widokiem na morze. Lepiej być nie mogło! Za nasz pobyt w hotelu zapłaciliśmy dokładnie 760 zł / 3 osoby / 3 noce.

Skąd wypożyczyć auto na Majorce?

Przed wylotem porównywaliśmy wiele ofert i najbardziej korzystną opcją okazało się wypożyczenie auta z Goldcar. Stanowisko wypożyczalni z łatwością znajdziecie na terenie lotniska, w hali przylotów. Pracownik wytłumaczy Wam, gdzie mieści się parking wypożyczalni (budynek na przeciwko). Nie dostaniecie kluczyków na miejscu. Będziecie musieli je odebrać w biurze znajdującym się na terenie parkingu.

Warto zakupić auto z pełnym ubezpieczeniem, aby się niepotrzebnie nie stresować. My wypożyczyliśmy swoją furkę za ok. 300 zł / 2 dni / z pełnym ubezpieczeniem. Jeżeli chcecie zwiedzić kilka miejsc na Majorce, wypożyczenie samochodu będzie najlepszą opcją. Koniecznie przeczytajcie tutaj na co zwrócić uwagę podczas wypożyczania auta.

Biuro Goldcar działa w określonych godzinach (8:00-23:00). Jeżeli więc macie późny przylot, lepiej będzie wypożyczyć auto od następnego dnia. Za wypożyczenie samochodu po godzinach pracy biura będziecie musieli bowiem sporo dopłacić. Lepiej więc podjechać wieczorem do hotelu taksówką, a po samochód wybrać się rano – kiedy biuro w wypożyczalni będzie już otwarte. Za transport z lotniska późnym wieczorem zapłaciliśmy 15 euro.

Możecie też skorzystać z aplikacji Free Now (dawniej My Taxi), która bez zarzutu działa na wyspie. Przypomina dobrze znanego Ubera. Tylko, że tradycyjny Uber na Majorce dostępny nie jest.

Palma de Mallorca – co zobaczyć w stolicy? Atrakcje Palma de Mallorca

Stolica wyspy to doskonała baza wypadowa w większość miejsc na Majorce. Palma de Mallorca jest stolicą tętniącą życiem nie tylko w sezonie, ale i poza nim. Znajdziecie tu przeuroczą Starówkę, ciekawe zabytki i bardzo klimatyczne knajpki. Nie ma mowy o odwiedzeniu Majorki, jeżeli nie poświęcicie przynajmniej kilku godzin na zobaczenie stolicy. Tutaj naprawdę jest co robić. Jeżeli wybieracie się do stolicy lecz nie macie zbyt wiele czasu na ogarnięcie całości, koniecznie wybierzcie się przynajmniej w te miejsca:

1. Passeig des Born – jedna z najbardziej popularnych ulic w stolicy. Znajdziecie tu wiele fajnych restauracji, a także blisko będziecie mieć stąd do popularnych zabytków w Palma de Mallorca.

W stolicy jest problem z zaparkowaniem auta. Byliśmy w styczniu i już wtedy był kłopot z wolnymi miejscami postojowymi. Przy ulicy Passeig des Born znaleźć możecie jednak podziemny parking. Zapłacicie ok. 2 euro / każdą godzinę.

2. La Seu – najbardziej znana budowla w stolicy. To katedra gotycka, jedna z najwyższych w Europie. Wyróżnia się ogromną rozetą o średnicy ok. 14 m, a także spektakularnym żyrandolem we wnętrzu katedry. Zaprojektował go sam Antoni Gaudi, ponoć na kształt korony cierniowej. Nam zdecydowanie bardziej przypadły do gustu kolorowe witraże, które stworzyły na kolumnach ciekawy spektakl świateł.

Cena biletu wstępu do katedry to 8 euro / osobę (informacja ze stycznia 2020 roku).

3. El Parque del Mar – park znajduje się między murami odchodzącymi od katedry, a autostradą (w stronę morza). Do niego należy ogromny staw ze słoną wodą i fontanną, wokół której można pływać kajakami. Zaraz obok jest promenada z palmami, w których cieniu można wypocząć.

4. Pałac Królewski La Almudaina – dawniej na jego miejscu stał arabski alkazar. Pałac znajduje się tuż przy katedrze La Seu. Możecie wejść do środka pałacu. My nie mieliśmy na to czasu.

5. Paseo Marítimo – jest to najsłynniejsza promenada w porcie obok której rosną strzeliste palmy. Znajduje się tu sporo restauracji i kawiarenek, gdzie można zrelaksować się przy kawie i churrosach.

6. Castillo de Bellver – polecamy się tam wybrać zwłaszcza, że zamek znajduje się zaledwie 3 km od centrum stolicy. Ponoć jest to jeden z najpiękniejszych zamków w całej Europie. Ze szczytu budynku przepięknie widać całą panoramę stolicy, a także okoliczne góry. W środku zamku znajdziecie muzeum miejskie.

Cena biletu wstępu do zamku de Bellver to 4 euro / osobę (informacja ze stycznia 2020 roku).

Powyższe zabytki będziecie w stanie zobaczyć zaledwie w jeden dzień. Jeżeli starczy Wam sił możecie wybrać się również do sąsiedniej miejscowości Magaluf. Miasto znajduje się ok. 20 km od stolicy Majorki. Znajdziecie tam piękną plażę, ale też sporo klimatycznych knajpek z boskim jedzeniem. My polecamy zajrzeć zwłaszcza do Tan a Gustito Tapas, gdzie zamówić możecie domową sangrię z soczystymi truskawkami.

Objazdówka po Majorce – co zwiedzić? Polecane atrakcje na Majorce

Przystanek 1: Can Picafort

Ze stolicy Majorki do tego miejsca jest ok. 60 km. To miejscowość typowo wypoczynkowa, zlokalizowana mniej więcej w połowie Zatoki Akuldyjskiej. Przyjeżdża tu zdecydowanie więcej emerytów, niż imprezujących studentów. Promenada jest długa i piaszczysta, a wzdłuż niej znajdziecie szereg ciekawych restauracji. Szukający nietypowych kurortów raczej nic ciekawego tu nie odnajdą. Może oprócz tanich hoteli.

Przystanek 2: Alcudia

To popularny kurort na wyspie. Już na pierwszy rzut oka urzekła nas plaża, przywodząca na myśl jedną z karaibskich. Najładniejszą jest oczywiście Platja de Muro. Mieliśmy dość napięty grafik, więc przybyliśmy tu wyłącznie poplażować i zjeść śniadanie w Oceano Bar. Śniadanko z widokiem na Morze Śródziemne i palmy? Dlaczego nie!

Przystanek 3: Przylądek Formentor

To najbardziej wysunięta na północ część wyspy. To też najpiękniejszy punkt widokowy na Majorce. Aby do niego dojechać należy zapuścić się w góry Serra Tramuntana. Zapierającymi dech serpentynami dotrzecie do Przylądku Formentor. Koniecznie zabierzcie ze sobą bluzę, bo w tym miejscu jest bardzo wietrznie. Nic dziwnego, że mieszkańcy Majorki mówią o tym miejscu "El Punto de encuentro de los vientos" ("Miejsce spotkań wiatrów").

Szczególnie polecamy zatrzymać się na darmowym parkingu w Mirador Es Colomer. Dojść z niego możecie na najpiękniejszy punkt widokowy, zlokalizowany na ponad 200-stu metrowej skale. Znajdziecie tu spektakularne tarasy widokowe, połączone ścieżkami i schodkami. Panorama może odebrać Wam mowę.

Warto też podjechać stąd na plażę de Formentor (ok. 4 km dalej). Ukryta jest ona między pasmami gór, a gajami oliwnymi. Plaża jest obłędnie turkusowa, a zejście do wody bezpieczne i płytkie. To chyba najładniejsza plaża, jaką mieliśmy okazję podziwiać podczas naszego pobytu na Majorce.

Przystanek 4: Cala Sant Vicenç

Kurort odnajdziecie w gminie Pollensa. Tworzą go dokładnie cztery plaże:

  • Cala Barques
  • Cala Molins
  • Cala Cabro
  • Cala Clara

Plaże ulokowane są niedaleko siebie i wystarczy około półgodzinny spacerek, żeby zobaczyć je wszystkie. My mieliśmy czas na zobaczenie wyłącznie jednej z nich, więc zdecydowaliśmy się podejść nad Cala Barques. To piaszczysta plaża z lewej strony otoczona skałami. Po drodze znajdziecie również przepiękną roślinność. Tuż nad plażą znajduje się fajna knajpka z widokiem na morze. Niestety, w styczniu była zamknięta.

Przystanek 5: Sa Calobra

Jeżeli jesteście dobrymi kierowcami, koniecznie się tu wybierzcie. Sa Calobra jest niewielką zatoczką, do której można dostać się samochodem. Niech Wam się jednak nie wydaje, że to łatwe zadanie! Dostać się tu możecie wyłącznie górską serpentyną zwaną Nudo de la Corbata. Najpierw będziecie wjeżdżać pod górę, a później serpentyna zacznie się ostro wić się w dół ku zatoce. Trasa zajmuje ok. 40 minut w jedną stronę i jest niebezpieczna. Zdarzają się tu wypadki. Wystarczy jednak dużo ostrożności i pewna ręka na kierownicy, by w całości dotrzeć do magicznej zatoki.

Największą atrakcją jest wąwóz Torrent de Pareis, tzw. "Rajski Przesmyk". Sam wąwóz liczy ok. 8 km długości. Jeżeli macie zapas czasu, warto będzie się po nim pokręcić na piechotę. Widok pionowych skał robi ogromne wrażenie. Na pewno poczujecie się maleńcy w obliczu tej niesamowitej, potężnej siły przyrody.

Przystanek 6: Port de Sóller

To jedno z miasteczek portowych, które zachwyciło nas najmocniej. Przepiękne widoki na góry i zacumowane w porcie łódki zapierają dech, zwłaszcza przy zachodzie słońca. Port znajduje się niemal w samych stópkach najwyższych punktów gór Serra de Tramuntana. Tutejsza promenada robi wrażenie – wraz z wieloma kawiarenkami i przysadzistymi palmami, leniwie wyginających się w ich stronę. Zakochaliśmy się w tym klimatycznym miejscu. Koniecznie musicie je zobaczyć będąc na północy wyspy.

Najsłynniejszą atrakcją miasteczka jest podróż zabytkowym tramwajem El Tranvia de Soller z 1913 roku. Możecie nim przejechać ponoć ok. 5 km. Niestety, nam nie udało się zobaczyć kolejki w styczniu. Dotarliśmy do końca zaprojektowanej przez Pedro Garau linii kolejowej w porcie, jednak żaden wagon tam nie stał. Może był w centrum? A może w styczniu gdzieś go ukrywają? Szkoda.

Przystanek 7: Deià

Bardzo żałujemy, że dotarliśmy tam dopiero po zmroku. W styczniu słońce zachodzi przed 18:00 i nie było opcji, że dotrzemy tam wcześniej. Deià to w zasadzie taka większa wioseczka ukryta wśród gór. W całości zbudowana jest z pomarańczowego piaskowca i uznawana jest za jedno z najbardziej inspirujących miejsc dla artystów. Żyje tu niecałe 1000 mieszkańców zarabiających głównie na rzemiośle artystycznym i rolnictwie.

Będąc w mieście koniecznie udajcie się pod kościół Esglesia Parroquial de Sant Joan Baptista, obok którego znajduje się ciekawy cmentarz. Po drodze mijać będziecie tabliczki z Drogą Krzyżową i koty, które leniwie wygrzewają się na murach miasta. Wieczorową porą Deià dostarczyła nam sporo wrażeń. Zwłaszcza, kiedy zaczęliśmy snuć na cmentarzu opowieści o duchach. Oby żaden nie przylazł za nami do Polski!

Przystanek 8: Valldemossa

Do tej miejscowości dotarliśmy na sam koniec. Bardzo chętnie byśmy tu wrócili, bo miasteczko naprawdę nas zauroczyło. Położone jest również w górach de Tramuntana, zaskakując cudownymi widokami i kamiennymi budynkami. Miasteczko rozsławiło się dzięki temu, że w latach 1838-1839 przebywał tu sam Fryderyk Chopin wraz ze swoją kochanką George Sand. Razem pomieszkiwali wówczas w Klasztorze Kartuzów. Z radością obejrzymy go jeszcze raz, tym razem od środka i za dnia.

Miejsce na posiłek, które bardzo mocno polecamy to Insieme. Możecie tu skosztować prawdziwych hiszpańskich tapasów, a także wczuć się w klimat hiszpańskiej wyspy. Przychodzi tu sporo miejscowych. Ceny są przystępne, więc najecie się do pełna i dobrze zabawicie. Koniecznie poproście też o słynny wypiek z Valldemossy, cocas de patata. To pączek ziemniaczany, którego smak już na zawsze kojarzyć Wam się będzie z Majorką. Vamos!