Previous Next

W dobie koronawirusa ciężko wynurzyć nos poza własne województwo. Wpadliśmy więc na pomysł, by pokazać Wam 8 ciekawych miejsc, które możecie zobaczyć na Dolnym Śląsku. Zanim podróżowanie po świecie wróci do normy, może warto będzie się do nich wybrać? Sprawdźcie, w których miejscach jeszcze nie byliście!

Tajemnicze miejsca na Dolnym Śląsku

1. Most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim

To perełka, którą odkryliśmy dopiero niedawno. Most wybudowano w latach 1905-1906. Przebiega przez niego nieczynna już linia kolejowa. Ten kolos rozciąga się na ok. 150 metrów i wisi sobie nad Jeziorem Pilchowickim, mniej więcej na wysokości 40 metrów. Nic dziwnego, że most w Pilchowicach zaliczany jest do jednych z najwyższych w Polsce.

Po torach możecie dojść do nieczynnego przystanku kolejowego Pilchowice Zapora, z którego rozciąga się przepiękny widok na jezioro. Można tam zaparkować samochód. Most kolejowy w Pilchowicach co ciekawe chciano wykorzystać na potrzeby siódmej części Mission: Impossible. Pierwotnie miał zostać zdetonowany, całe szczęście jednak do tego nie doszło. Koniecznie się tu wybierzcie, póki jeszcze nikt nie wpadł na podobny pomysł.

2. Opuszczony hotel "Nad Zaporą"

Z mostu kolejowego w Pilchowicach warto będzie wybrać się wzdłuż jeziora do zapory wodnej – zresztą drugiej co do wielkości w Polsce. Zapora to jedno! Koniecznie pójdźcie kilkaset metrów dalej za zaporę, gdzie na wzniesieniu w lesie znajduje się opuszczony hotel "Nad Zaporą". Dawniej mieściło się tu schronisko turystyczne (lata 30-ste), które później spłonęło z niejasnych przyczyn. Po II wojnie światowej w jego miejscu stanął hotel "Nad Zaporą". Budynek dziś świeci pustkami i straszy.

Jak znaleźć hotel? Musicie na Mapach Google wstukać Pilchowice, następnie zlokalizować Zaporę Pilchowice. Hotel znajduje się na cypelku, opisany na mapie jako "Opuszczony". Nie krząta się tu dużo ludzi, bo hotel jest schowany w lesie. My bez żadnych problemów weszliśmy od frontu, jednak to była zima. Być może latem ktoś hotelu pilnuje?

3. Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich

Jedna z największych ciekawostek architektonicznych Dolnego Śląska. Niektórzy mówią o niej nawet "polska Piza". To zdecydowanie najwyższa i najbardziej krzywa wieża w Polsce, która mierzy 34 metry wysokości. Jej odchylenie szacuje się na ok. 2,14 metra.

Szczerze mówiąc nie zwiedzaliśmy jej w środku, bo w czasach gdy tam byliśmy (2018 rok) wieża została wyłączona z użytkowania dla turystów. Z całą pewnością warto jednak będzie się na nią wspiąć.

4. Zamek Księcia Henryka

Totalny sztos i perełka Dolnego Śląska! Na zamek wchodzi się mniej więcej w 30 minut, takim żółwim tempem. Malowniczy zamek znajduje się na wzgórzu Grodna (506 m n.p.m.), skąd cudownie widać Zbiornik Sosnówkę, Śnieżkę, a nawet Zamek Chojnik.

Widok z zamku zwali Was z nóg, więc nie bądźcie chytrymi babami z Radomia, LOL! Zapłaćcie te kilka groszy za bilet. Wszystkie środki z biletów wstępu i tak przeznaczone są na remont zamku.

Nietypowe atrakcje Dolnego Śląska

5. Zbiornik Sosnówka

To właśnie ten duży zbiornik, który widać ze szczytu Zamku Księcia Henryka. Nie ma jakiejś super linii brzegowej czy miejsca do rekreacji. Można za to w okolicy zbiornika:

  • Zjeść przecudownie smaczne jedzenie w restauracji Złoty Widok.

  • Odpocząć w luksusowym Lake Hill Resort & SPA (nawiasem, to miejsce odwiedziła i zarekomendowała Dorota Szelągowska).

  • Polatać helikopterem i podziwiać panoramę Karkonoszy – przy zbiorniku znajduje się bowiem główne lądowisko Weker Helicopters.

6. Zamek Sarny

XVI-wieczne cudeńko w Sudetach, które tylko z zewnątrz wygląda skromnie. Na terenie zamku można się zrelaksować w okolicznym parku, kapitalnie łączycym elementy dawnego barokowego Pałacu Letniego z dworem renesansowym. Jest rzeczka, są potężne drzewa, cisza i spokój. Są też ruiny dawnej bramy i inne ciekawostki. Na zamku można skosztować cudownego ciasta i odprężyć się.

To jednak nie koniec! Do zamku przynależy bowiem Kaplica św. Jana Nepomucena, która zaskoczyła nas chyba najbardziej. Znajdują się w niej iluzoryczne freski na ścianach i sklepieniu. Oczywiście przedstawiające życie i męczeńską śmierć św. Jana Nepomucena. Jest to niesamowita kaplica, którą powinien zobaczyć każdy szanujący się podróżnik. Zwłaszcza z Dolnego Śląska, bo wstyd nie znać tego miejsca.

7. Szlak Ginących Zawodów (Kudowa-Zdrój)

Bardzo fajne gospodarstwo Państwa Gorczyńskich. Można zobaczyć tutaj kilka ciekawych ekspozycji i eksponatów (jak wiatraki do których można wejść lub kuźnie), a także poznać historię ciekawych zawodów – garncarza, kowala, piekarza czy tkacza. Na terenie gospodarstwa znajduje się mini-zoo, co może być frajdą zwłaszcza dla najmłodszych podróżników.

Na terenie Szlaku Ginących Zawodów można nocować. Więcej informacji w tej kwestii znajdziecie na stronie głównej gospodarstwa.

8. Kaplica Czaszek w Czermnej

Dosłownie kilkaset metrów od Szlaku Ginących Zawodów znajdziecie jedno z najbardziej mrocznych miejsc na Dolnym Śląsku, Kaplicę Czaszek. Wstęp kosztuje tylko 8 zł, naprawdę warto kupić bilet. Wyobraźcie sobie, że to jeden z zaledwie trzech (!) takich obiektów w całej Europie. Z zewnątrz szału może nie ma. Ale już w środku dreszcze przechodzą po plecach (i nie tylko).

W kaplicy znajdują się czaszki oraz kości zmarłych podczas epidemii cholery, która panowała w czasach wojny 30-letniej. Są tu też kości i czaszki zabitych w wojnach śląskich. Wszystko wypełnione jest w kaplicy czaszkami – ułożono tu 3 tysiące ludzkich czaszek oraz piszczeli. Jest też jeszcze jedna tajemnica – 21 tysięcy czaszek znajdujących się... pod podłogą kaplicy. Wejście dla Kamratów tylko o mocnych nerwach!