Previous Next

Teneryfa jest jedną z najpiękniejszych Wysp Kanaryjskich, położoną na Oceanie Atlantyckim. Co warto zobaczyć na Teneryfie? Gdzie przenocować? Które atrakcje musicie sprawdzić? Specjalnie dla Was zrobiliśmy krótkie podsumowanie polecanych przez nas miejscówek na Teneryfie.

Co zobaczyć na Teneryfie? Atrakcje, wypożyczalnia aut i noclegi

Noclegi na Teneryfie

W podróż wybraliśmy się w lipcu 2018 roku, czteroosobową ekipą. Zaczniemy od noclegu, który okazał się strzałem w dziesiątkę, o ile nie w setkę. Nocowaliśmy w Blue Bay House, położonym w Caleta de Interián. Na miejscu okazało się, że wynajęliśmy ogromną kamienicę, z kilkoma piętrami. W środku mieliśmy do dyspozycji:

  • trzy sypialnie (dwie na parterze, druga na półpiętrze)
  • salon
  • szeroki hol
  • schowek
  • kuchnię z jadalnią
  • garderobę
  • pralnię (na ostatnim piętrze)
  • prywatny basen na tarasie (przy wyjściu z jadalni)
  • prywatny garaż

Jakie są plusy spania akurat w tej miejscowości? Możemy wymienić kilka zalet lokalizacji apartamentu.

1. Sklepy są kilka rzutów beretem od apartamentu.

2. Lokalna plaża (Playa La Caleta de Interián) znajduje się ok. 5 minut spacerkiem od apartamentu. Plaża jest kamienista, ale w sezonie nie ma tu wielu ludzi. Poza tym, znajduje się tu świetny deptak, obrośnięty wokół zachwycającą, typowo kanaryjską roślinnością. 130 metrów od plaży jest też restauracja Padule y San Andrés – z lokalnym jedzeniem, lokalnymi ludźmi i lokalnym... alkoholem.

3. El Mundial 82 – super knajpa z wybornymi owocami morza. Znajduje się ok. 300 metrów od Blue Bay House. Naprzeciwko restauracji są naturalne baseny z solą morską, którą można dosłownie wybierać rękoma.

4. Zaledwie 3,5 km od Blue Bay House znajduje się miejscowość Garachico. Miejscowość ta słynna jest z naturalnych basenów El Caletón. To pozostałość po lawie wulkanicznej, kiedy to wulkan El Teide wystrzelił w 1706 roku. Jeżeli macie ochotę na lody, polecamy z czystym sumieniem lodziarnię Heladería Artesanal. Lepszych lodów nie znajdziecie!

Za apartament Blue Bay House zapłaciliśmy ok. 1700 zł / 4 osoby / 10 noclegów.

Wypożyczenie auta na Teneryfie

Radzimy Wam zająć się tematem o wiele wcześniej, zanim wyruszycie na Teneryfę. Sprawdzoną osobiście przez nas wypożyczalnią jest Cicar. Posiadanie samochodu na Teneryfie będzie ważną kwestią zwłaszcza, jeżeli nie chcecie siedzieć w jednym miejscu. Uwierzcie, na wyspie jest naprawdę sporo do zobaczenia. Tylko autem dostaniecie się również do tych atrakcji, które nie są zbyt oblegane przez turystów.

Nam wyszło za autko ok. 800 zł / 10 dni. Wypożyczyliśmy Opla Corsę, którą przechrzciliśmy później na "Zieloną Strzałę". Dlaczego? Długo by opowiadać. To historia nie na kilka minut, a na ładnych parę godzin.

Najważniejsze atrakcje na Teneryfie. Co musicie zwiedzić?

El Médano – najbardziej wietrzna część wyspy

Opisywanie lokalnych atrakcji i miejsc wartych odwiedzenia rozpoczniemy od skrajnego południa wyspy. El Médano zlokalizowane jest w małej zatoczce, która słynna jest z bardzo silnych wiatrów. Jeżeli lubicie sporty wodne, koniecznie będziecie musieli tu przyjechać. Miejscowość posiada ładne, piaszczyste plaże, jednak trzeba się liczyć z szalejącym tutaj wiatrem.

Playa de las Américas – słoneczna imprezownia

Jest tu o wiele cieplej, jak na północy wyspy. Z tego też względu, przyjeżdżaliśmy tu na opalanie. To największy kurort wypoczynkowy na całej Teneryfie. Pełno tu ludzi, restauracji, barów i hucznych dyskotek. W miejscowości znajduje się nie tylko atrakcyjna promenada, ale też niesamowita plaża z gorącym, złoto-brunatnym piachem. Jest to chyba najbardziej słoneczne, ale też najgłośniejsze miasto na Teneryfie.

Los Gigantes, czyli wielkie klify

Totalnie bez sensu będzie polecieć na Teneryfę i nie zobaczyć najpiękniejszych klifów na wyspie, Los Gigantes. Znajdują się po zachodniej części wyspy i wznoszą na ok. 600 metrów. Niesamowite klify warto będzie uwiecznić zdjęciem, zrobionym na tutejszym tarasie widokowym.

Masca, "teneryfskie Machu Picchu"

To jedno z piękniejszych miejsc na całej Teneryfie. Nie możecie przegapić tej uroczej, schowanej za stromymi zakrętami wioseczki. Fakt, nie jest tam łatwo dotrzeć. Wzdłuż wąwozu, droga autem polecana jest wyłącznie doświadczonym kierowcom. Często trzeba mijać się tam z autobusami, a to nie lada wyczyn. W zależności od natężenia ruchu, zjazd do wioski Masca trwa ok. 30 minut. Trasa stromymi serpentynami to mniej więcej 5 kilometrów, licząc dokładnie od kościółka Santiago del Teide.

Icod de los Vinos i Smocze Drzewo

W tej miejscowości znajdziecie rzadki gatunek drzewa na Teneryfie, mianowicie dracenę smoczą, zwaną Smoczym Drzewem. Jest ono największym i najstarszym Smoczym Drzewem na... całym świecie. Aby wejść do środka i przyjrzeć się drzewu z bliska, należy zapłacić za bilet wstępu. Jeżeli jednak też macie napięty grafik, możecie je podziwiać również od góry, na tarasie.

La Orotava – jedno z najpiękniejszych miast na Teneryfie

Warto będzie przyjechać tu chociaż na chwilę, by pospacerować po urokliwej Starówce. Możecie w spokoju podziwiać architekturę La Orotavy, bo cała baza hotelowa zlokalizowana jest w pobliskim Puerto de la Cruz (ok. 6,5 km dalej). Przejdźcie się stromymi uliczkami, błądząc i wczuwając się w klimat typowo kanaryjskiego miasteczka.

Puerto de la Cruz – czarne plaże

Obowiązkowo przyjedźcie tutaj na naturalnie czarną plażę Playa Jardin, w pobliżu której możecie znaleźć także niesamowity ogród, Jardin Botanico. Znajdziecie tu ciekawe rośliny, m.in. ogromne kaktusy i... biegające wszędzie jaszczurki. Lokalsi mówią, że plaża Jardin jest najładniejszą czarną plażą na całej wyspie.

Wioska Taganana w Górach Anaga

Wioseczka Taganana znajduje się na skrajnej, wschodnio-północnej części Teneryfy. To najstarszy geologicznie obszar wyspy. Do Taganana najprościej będzie dostać się samochodem. Wioseczka leży w środku gór i jest jedną z pierwszych osad, które założono na Teneryfie. Tutejsi mieszkańcy żyją głównie z rolnictwa, czyli uprawy ziemniaczków i batatów.

Góry Anaga są jednym z najbardziej tajemniczych miejsc na Teneryfie. W przeciwieństwie do słonecznego południa, tutaj jest wilgotno, mgliście i czasem deszczowo. Jednak, to wyjątkowo magiczna kraina, pełna tajemnic i wrażeń.

Ważne informacje!

1. Parkingi przy punktach widokowych są darmowe, jednak niewielkie.

2. Koniecznie zabierzcie ze sobą coś przeciwdeszczowego (kurtkę albo płaszcz).

3. Przy punktach widokowych nie ma toalet.

Playa de Las Teresitas – Złota Plaża Teneryfy

Z górskiej wioseczki Taganana, w ok. 30 minut dotrzecie do słonecznej plaży Las Teresitas. Jest to plaża przepiękna, choć sztuczna – utworzona dzięki piaskowi, pochodzącemu z niedalekiej Sahary. To największa plaża piaszczysta na Teneryfie, która co roku odwiedzana jest przez wielu turystów. Co ciekawe, przy plaży jest też zbudowany falochron, który ma zapewniać spokój w zatoce nawet wtedy, gdy pogoda nie sprzyja. Dzięki falochronowi, woda w tamtej części oceanu jest też nieco cieplejsza.

Santa Cruz de Tenerife, czyli stolica wyspy

Stolica znajduje się ok. 10 kilometrów od Złotej Plaży. Ze względu na uciekający nam dzień, odwiedziliśmy w stolicy jedynie słynne Audirotio de Tenerife – czyli nowoczesne audytorium, które zaprojektował Santiago Calatrava. To najbardziej rozpoznawalny obiekt w stolicy Teneryfy, wewnątrz którego odbywają się m.in. koncerty. Polecamy odpoczynek w cieniu, na schodach audytorium. Można podziwiać stamtąd majestatyczne pasma gór Anaga.

Perełka Teneryfy, czyli wulkan El Teide

Wejście na szczyt Teneryfy nie należy do najłatwiejszych. Zwłaszcza jeżeli tak, jak my, zdecydujecie się całą trasę pokonać na własnych nogach.

Jeśli zależy Wam na tym, by dotrzeć na krater, wcześniej będziecie musieli uzyskać specjalne pozwolenie. Łapcie link do formularzu z pozwoleniem. Pozwoleń wydaje się maksymalnie 200 dziennie, więc należy je sobie zorganizować odpowiednio wcześniej. Niektórym nie udało się załatwić go nawet na kilka miesięcy przed wylotem, bo wszystkie już dawno się rozeszły. Pamiętajcie o tym!

My zdecydowaliśmy się nie skorzystać z dostępnej kolejki liniowej, bo co to za frajda? Postanowiliśmy zdobyć nasz pierwszy wulkan... o własnych siłach. Od razu uprzedzamy, że wędrówka zajmuje kilka godzin w jedną stronę. W sezonie jest okropnie gorąco, niektóre odcinki trasy są bardzo strome, a kamienie dosłownie lecą spod nóg. Im wyżej, tym mocniej dudni w uszach, a także pojawić się może choroba związana ze wzrostem wysokości.

Koniecznie zaopatrzcie się w:

  • odpowiedni zapas wody
  • prowiant wysokoenergetyczny
  • bluzę z długim rękawem (w sezonie jest upał i, choć na górze wieje, można się poparzyć)
  • krem z filtrem
  • nakrycie głowy
  • telefon z GPS-em
  • dobre obuwie sportowe

Warto wspomnieć, że wulkan liczy sobie 3718 m n.p.m., więc naprawdę jest się na co wspinać. Nie ma większego wzniesienia na całym Oceanie Atlantyckim.

My zaparkowaliśmy przy stacji dolnej, bo tam znajduje się duży i darmowy parking. Okazało się, że wzdłuż drogi (najpierw szliśmy asfaltem) był jeszcze jeden parking (po prawej stronie). Jednak, nie chcieliśmy już się cofać po samochód i robić niepotrzebnych kilometrów. Trzeba było oszczędzać energię na wulkan, który okazał się jednym z największych wyzwań w naszym całym podróżniczym życiu.