Previous Next

Wyjazd na Ukrainę był pomysłem spontanicznym. Kiedy tylko pojawiły się tanie wyloty z Polski do Odessy, bez większego zastanowienia zaklepaliśmy bilety. Postanowiliśmy zakończyć 2019 i otworzyć 2020 rok właśnie tutaj – w nadmorskim kurorcie, położonym nad Morzem Czarnym. Czy to ukraińskie miasto faktycznie kojarzyć się może wyłącznie ze słynną, odeską mafią? Postaramy się rozwiać wątpliwości.

Odessa – informacje praktyczne

Tajemnicze lotnisko w Odessie

Zaczniemy od samego lotniska i od rzeczy bardzo ważnej. Jeżeli podobnie, jak my, będziecie wybierać się do Odessy linią lotniczą Ryanair, musicie wziąć pod uwagę pewien fakt. Nie wylecicie z tego samego miejsca, w którym wylądujecie.

Ale, jak to? Otóż, po wyjściu z centralnej części lotniska, obrócić musicie się w prawo. Tam zobaczycie sporej wielkości budynek, przypominający nieco opuszczoną stację kolejową. Widzicie go? Nie, to nie stacja! To część lotniska, z której opuścicie Ukrainę. Ryanair wylatuje właśnie stamtąd, więc już z góry Was uprzedzamy. To tam odbywa się check-in (informacja ze stycznia 2020). Mało tego, zapamiętajcie sobie:

1. Lotnisko w Odessie nie obsługuje mobilnych kart pokładowych – żeby dostać swój bilet, powinniście odprawić się na telefonie (np. w aplikacji Ryanair) lub mieć wydrukowaną kartę, a następnie udać się z paszportem i kartą do stanowiska check-in. Oba dokumenty należy pokazać obsłudze, aby móc otrzymać papierowy bilet. Niestety! Lotnisko skanera do kodów nie posiada i wszystko odbywa się po staremu. Nie słyszeliśmy o innym lotnisku, które działałoby jeszcze na takiej zasadzie. Nie myślcie, że będziecie mieć farta i wejdziecie do samolotu na karcie mobilnej. Wycofają Was i tylko stracicie czas. Widzieliśmy, jak cofają ludzi. Nie ma szans.

2. Strefa wolnocłowa nie istnieje – to znaczy, coś tam się znajduje. Jeden sklepik ze śmiesznie tanią wódką i drogimi słodyczami. Do tego ubikacja w stanie "bez komentarza" oraz palarnia, która bardziej przypomina masarnię. Połowa strefy działa bez światła, także przy odprawie nocnej będzie dość mrocznie.

3. Pojedyncza kontrola bezpieczeństwa – do kontroli bagażowej podchodzi się pojedynczo. Każdy lustrowany jest z osobna, więc robią się kolejki. Obsługa podaje Wam kosz, wrzucacie tam swoje klamoty i przechodzicie pojedynczo. Reszta pasażerów będzie stała za Wami i z zaciekawieniem obserwowała cały proces kontroli.

Karty telefoniczne i transport w Odessie

Zdecydowaliśmy się wybrać sieć Vodafone. Bardzo polecamy Wam operatora z tego względu, że Internet działał nam totalnie bez zarzutu. Ani razu nic się nie zacięło, a kwota za jedną kartę to ok. 15 zł. Jeżeli weźmiecie wersję SuperNet Pro, w pakiecie będziecie mieć m.in. 10 GB Internetu.

Aby móc korzystać z Internetu, wpiszcie na klawiaturze 111 i wciśnijcie zielony przycisk!

Co do transportu, my polecamy korzystanie z Ubera. Jest szybko i wygodnie, a "uberowców" w Odessie jeździ naprawdę sporo. Są bardzo sympatyczni i odbiorą Was wszędzie i o każdej porze. Dodatkowo, cena Ubera to zaledwie kilka złotych. Przykładowo, przejazd Uberem z centrum miasta na lotnisko to koszt ok. 20 zł. Bardzo zacnie!

Apart-Hotel Queen Margo – najlepszy nocleg w Odessie

Hotel położony jest ok. 5 minut spacerkiem od centrum Odessy. Szczerze mówiąc, samo wejście w podwórko nas mocno zniechęciło. Dziwne rzeźby z brązu przypominały nam kompozycję ze... sklejonej kupy. Wspięliśmy się po schodach w górę, a tam czekało na nas wejście do hotelu. Po przekroczeniu progu, mroczny świat totalnie się zmienił. Przywitał nas hol, niczym z bajki! A nasz apartament wyglądał, jak królewska komnata.

Zdecydowaliśmy się na apartament typu comfort suite. Pokój urządzony w iście książęcym stylu, co zobaczyć możecie w galerii zdjęć. Spędziliśmy w nim 4 noce i zapłaciliśmy ok. 600 zł / 2 osoby. Tak, w Odessie można nocować o wiele taniej. Jednak, my chcieliśmy spać w wyjątkowym miejscu. Wszak to był Sylwester!

Odessa – co warto zobaczyć?

Ulica Deribasowska

Warto zaznaczyć, że Odessa jest trzecim pod względem wielkości miastem w całej Ukrainie. Jako jedyna, posiada też dostęp do portu. Odessa jest wielkim regionem turystycznym, z kilkoma plażami i bogatą ofertą hotelową. Sporo przewijało się w Odessie kultur i religii, co widać w niesamowitej architekturze miasta. Odessa ma tylko ponad 200 lat historii, więc to stosunkowo młode miasto.

Najbardziej reprezentacyjną ulicą jest Deribasowska. Znajdziecie wzdłuż niej przeróżne kawiarnie, puby, tawerny, restauracje i kluby, a także całą masę sklepów. Deribasowska żyje od rana do późnej nocy i każdy znajdzie tu idealną dla siebie rozrywkę. Możecie tu odkryć również wiele ciekawych miejsc takich, jak:

1. Galeria "Europa" – to w niej mieści się słynna, Puzata Chata (Пузата Хата), gdzie zjeść możecie przecudowne jedzonko z widokiem na panoramę Odessy (VI piętro w galerii).

2. Dom Adama Mickiewicza – znajduje się blisko galerii "Europa", a w zasadzie na przeciwko niej (ul. Deribasowska 16). Nasz rodak tworzył tu sonety na początku XIX wieku.

3. Hotel "Pasaż" – miejsce, które totalnie nas oczarowało. Hotel wybudowano w 1899 roku. Już z zewnątrz przyprawia o ciarki, a fasada w środku chyba każdego wprawia w osłupienie.

Sobór Przemienienia Pańskiego w Odessie

Miejsce, które oczarowało nas w Odessie najbardziej. To największa świątynia prawosławna w mieście, która może pomieścić aż 9000 wiernych. Znajduje się niedaleko placu, który zamyka ulicę Deribasowską. Do ciekawostek należy fakt, iż w miejscu tym są aż 23 dzwony. To czyni Sobór Przemienienia Pańskiego największym kompleksem z dzwonami w całej Ukrainie.

Schody Potiomkinowskie w Odessie

W zasadzie jest to największy symbol Odessy, często pokazywany na różnych zajawkach o ukraińskim mieście. Schody Potiomkinowskie liczą aż 192 stopnie. Możecie do nich dotrzeć nadmorskim bulwarem. Schody znajdują się mniej więcej w jego połowie. Kierując się ze schodów w dół, dojdziecie aż do portu. Na szczycie schodów czekać będzie na Was pomnik gubernatora Odessy, Richelieu. To m.in. właśnie on przyczynił się do rozwoju miasta.

Info dla ludzi, którzy przez swoje własne powody nie mogą iść po schodach – istnieje opcja zjazdu lub wjazdu kolejką linową.

Warto dodać, że całkiem niedaleko stąd mieści się też Pałac Woroncowów oraz jedna ze słynnych budowli odeskich – kolumnada, z widokiem na Morze Czarne. Pałac otoczony jest blachą i trwają nad nim jakieś prace remontowe (informacja ze stycznia 2020), jednak już do samej kolumnady dostaniecie się bez większego problemu.

Odeski Teatr Opery i Baletu

Zdecydowanie, to jeden z najpiękniejszych obiektów tego typu w całej Europie. Słyszeliśmy, że uznawany jest on za jeden z najlepszych teatrów pod względem akustyki. Bryła budynku zrobiła na nas ogromne wrażenie – zwłaszcza bogate zdobienia, w postaci licznej grupy rzeźb. Architektoniczne cudo! Troszkę żałujemy, że nie było okazji wejść do środka. Na pewno to nadrobimy.

Odessa – co zwiedzić?

Targowiska w Odessie

Warto wybrać się na poniższe dwa, ponieważ są najbardziej ciekawe i kultowe:

1. Novy Bazar – ogromne targowisko, w zasadzie najpóźniej wybudowane. Znajdziecie tu totalnie wszystko, posegregowane na poszczególne działy: sery, wędliny, mięsa, słodycze, odzież, elektronikę i inne skarby.

2. Privoz Market – największy bazar w całej Odessie, położony blisko dworca kolejowego. Zawitał tu m.in. Robert Makłowicz. Na bazarze znajdziecie fantazyjnie ułożone ryby, mięso w wózkach, a także inne pyszności (np. świeżo wyciskany soku z granatu lub własnoręcznie wyrabiane sery). Oprócz tego, pełno tu suszonych ryb i owoców morza. Można krążyć przez cały dzień, wszystkiego degustując.

Port morski w Odessie

To największy port morski w Ukrainie, ale też największy port pasażerski nad całym Morzem Czarnym. Żeby się do niego dostać, trzeba przejść przez ulicę, znajdującą się za Schodami Potiomkinowskimi. Dotrzecie tu również przejściem podziemnym. Z portu będziecie mogli zobaczyć Schody Potiomkinowskie, w całej okazałości.

Oprócz tego, w porcie mieści się też kolosalny hotel "Odessa", a także wymowny pomnik żony marynarza z dzieckiem. Warto się tu wybrać i zobaczyć rozładunek wielkich kontenerowców. Port w Odessie to takie "okno na świat" Ukrainy.

Wakacje w Odessie – plaże, wybrzeże

Nie zapominajcie jednak o tym, że Odessa to miasto nadmorskie. A więc, znajdują się tu również piękne plaże i bardzo ciepłe morze. My nie uraczyliśmy morskich kąpieli, bo byliśmy tu w środku zimy. Jednak, już od maja zaczyna się robić cudowna pogoda. Słyszeliśmy, że lipiec i sierpień w Odessie to zazwyczaj ok. 28 stopni.

Plaże przy centrum są dwie: Otrada i Lanzheron. Dowiedzieliśmy się od lokalsów, że w sezonie wakacyjnym bywają okropnie zatłoczone. Najpopularniejszą plażą jest zaś Arkadia, do której dostać się możecie z centrum Odessy (ok. 6 km). Jest ona jednak już bardziej ekskluzywnym miejscem, z wielkimi hotelami i klubami. Mówi się nawet, że Arkadia to takie "odeskie Las Vegas". My zjedliśmy tu świetny borsch, w restauracji Strong House.

Jest też czwarta plaża, Luzanovka. Znajduje się na północy Odessy, ok. 12 km od centrum. Dociera tu zdecydowanie mniej turystów (bo walą na Arkadię i plaże w centrum miasta), ale jest więcej miejscowych. Plaż jest w Odessie na tyle dużo, że każdy znajdzie idealną dla siebie.