Previous Next

Ateny odwiedziliśmy w styczniu 2018 roku. Była to w zasadzie nasza pierwsza, samodzielnie zorganizowana wyprawa za granicę. Znaleźliśmy tanie loty, tani hotel i wyruszyliśmy. Spędziliśmy w Atenach dokładnie 5 dni. Jednak te atrakcje, które sobie ogarnęliśmy, spokojnie można zwiedzić w krótszym czasie. Loty do Aten za kilkadziesiąt złotych pojawiają się bardzo często, więc nie ma na co czekać. Co zobaczyć w Atenach? Podpowiadamy!

Ateny – co warto tu zobaczyć?

Jak dostać się do centrum?

Jeżeli tak jak my podróżujecie na własną rękę, najłatwiej do centrum Aten dostać się będzie metrem. Jest to metro częściowo umieszczone pod ziemią. Bilet kosztuje 10 euro / osobę, w jedną stronę. To opcja najkorzystniejsza, bo zapłacicie mniej niż za taksówkę, a dostaniecie się do centrum w niecałą godzinę.

My nocowaliśmy w Hotelu Pergamos, który mieści się w okolicy Placu Syntagma oraz jest stosunkowo niedaleko Akropolu. Warto zamieszkać właśnie w tym rejonie Aten zwłaszcza, jeżeli chcecie mieć na wyciągnięcie ręki wszystkie najważniejsze obiekty w mieście. Oczywiście, stąd blisko będzie również do komunikacji miejskiej (metro, autobus).

Czy Ateny są... brzydkie?

Fakt, stolica Grecji nie należy do najpiękniejszych. Nie ma co ściemniać. Widzieliśmy już mnóstwo różnych miast w Europie, więc mamy porównanie. Zdecydowanie, Ateny nie należą do przodujących w rankingu europejskich stolic, jeżeli chodzi o ogólny wygląd czy infrastrukturę miasta. Niektóre budynki prawie się rozpadają, tworząc dość komiczny widok w połączeniu z paskudnymi muralami czy imponującymi kościołami. Jednak, takie wrażenie odnosi się wyłącznie w pobocznych dzielnicach.

Jeżeli wybierzecie się w stronę Parlamentu (który warto zobaczyć zwłaszcza, kiedy będzie zmiana warty) i arystokratycznej dzielnicy Kolonaki Square, zacznie się robić już nieco inaczej. W tamtych okolicach jest naprawdę schludnie, czysto i raczej ciężko spotkać żebrzące osoby lub narkomanów.

Niestety, ale w Atenach to dość powszechne zjawisko. Mimo, że policji jest na ulicach sporo, żaden funkcjonariusz nie reaguje na widok szwendających się w zakamarkach dzielnic prostytutek czy narkomanów. Widzieliśmy sporą grupę, która dawała w żyłę mimo, że policja była tuż obok. Niezbyt przyjemny i dość zaskakujący widok. Bo przecież Ateny są w UE, no nie? No cóż, na ulicach nadal panuje samowolka. Właśnie dlatego lepiej nie zapuszczać się nocą w ciemne ulice Aten.

Transport metro i komunikacja miejska w Atenach

Tak jak już wspominaliśmy, najlepszym środkiem komunikacji będzie metro. Trochę odstaje ono od całego miasta – jest nowoczesne i super-czyste. Metro składa się z trzech linii, które krzyżują się ze sobą na placu Syntagma i Omonia. Mamy więc:

  • linię zieloną – jedzie aż do pobliskiego miasta portowego, Pireus. Jeżeli chcecie wybrać się na Riwierę Ateńską, musicie udać się zieloną linią właśnie tam. Wówczas w Pireus możecie się przesiąść na tramwaj, a następnie do autokaru (o ile chcecie zajechać jeszcze dalej, np. do Vouliagmeni).

  • linię niebieską – to linia lotniskowa, która kursuje aż do centrum.

  • linię czerwoną – kursuje po mieście, jednak ma połączenie z dworcem kolejowym, Larissa.

Wystarczy kupić bilet taki, jaki Was będzie najbardziej interesował (w automacie). Najkorzystniej wypada zainwestować hajs w bilet kilkugodzinny / kilkudniowy. Jeden bilet będzie ważny wówczas zarówno w metrze, jak i w tramwaju czy autobusie przez dokładnie taki czas, jaki sobie wybraliście na bilecie (np. godzinę, 90 minut, cały dzień albo 5 dni).

Warto poczytać wcześniej o aktualnych cenach biletów na komunikację miejską, bo od naszego pobytu mogło się coś pozmieniać.

Ateny – co zwiedzić?

Akropol w Atenach

Rzecz jasna, najważniejszy w Atenach jest Akropol, razem z cudownym Partenonem, brylującym na jego szczycie. Niestety, od wielu lat Partenon jest stale w remoncie, więc nie ma szans na zdjęcie bez rusztowania na froncie. Całe szczęście, nie jest ono rozstawione na całości Partenonu, więc możecie spokojnie stanąć sobie od boku i tam zrobić fotkę.

Rzecz jasna, jest tu również kilka budynków, sąsiadujących z Partenonem i będących równie ważnymi. Mamy więc chociażby:

  • Erechtejon – świątynia Posejdona i Ateny
  • Apteros – świątynia Nike
  • Sanktuarium Artemidy
  • Propyleje
  • Odeon Heroda Attyka – największy i ponoć najwspanialszy ze starożytnych odeonów
  • Teatr Dionizosa – znajduje się u stóp Akropolu

W sezonie letnim za bilet na Akropol zapłacicie 20 euro. Zniżki (50 %) przysługują studentom spoza UE i emerytom. Darmowe wejście przysługuje z kolei (niezależnie od sezonu) dzieciom poniżej 18 roku życia, studentom z UE (trzeba mieć legitymację), a także osobom niepełnosprawnym. My polecamy zwiedzać Ateny zimą. Wówczas jest taniej! Od listopada do końca marca zapłacicie 10 euro za wejście na Akropol i odpowiednio 5 euro za bilet ulgowy (cennik ze stycznia 2018).

Agora Ateńska

Szczerze mówiąc, to miejsce urzekło nas o wiele bardziej, jak sam Akropol. Właśnie tutaj znajdują się pozostałości greckich agor. Dawniej stanowiły one główne miejsce handlu, spotkań, debat, sądów skorupkowych czy zawodów sportowych i sztuk teatralnych. O tak, to tu tętniło niegdyś życiem serce Aten. Warto wejść na teren Agory i przyjrzeć się pozostałościom budynków z bliska. Zwłaszcza, że znajduje się tu np. Muzeum Agory, które (w ramach biletu) odwiedzić możecie sobie za darmo.

Wejście na teren Agory Ateńskiej to koszt 8 euro w sezonie letnim. My w styczniu (sezon zimowy) zapłaciliśmy 6 euro / osobę (cennik ze stycznia 2018).

Plac Monastiraki – jeden z najpiękniejszych w Atenach

Z tego placu doskonale widać Akropol. W centrum zawsze jest wesoło i gwarno. Sama okolica bogata jest w wiele sklepów i lokalnych knajpek, a także wyszukanych restauracji. Bardzo często rozkładają się tu również lokalne kramy ze starociami, a w okolicy placu znajduje się Biblioteka Hadriana. W centrum placu wznosi się prawosławny kościół Pantanassa, a niedaleko kościoła mamy meczet Tzistarakis. Poza tym, znajduje się tu oczywiście stacja metra. Jest więc to również bardzo dobry punkt, jeżeli szukacie noclegu lub chcecie spędzić na Placu Monastiraki ostatni dzień w stolicy.

Ateny – miejsca, które warto zobaczyć

Ogród Narodowy w Atenach

Tu możemy Was zaskoczyć. Większość osób zwiedzających stolicę skupia się w Atenach wyłącznie na Akropolu i centrum. Ale, przecież w samym centrum (bo tylko rzut klapkiem od Parlamentu) znajduje się też przepiękny Ogród Narodowy. To miejsce jest jednym z niewielu zielonych fragmentów miasta. Ogród stworzyła żona króla Ottona I, Amelia.

Park rozciąga się na aż 16-stu hektarach, a zamieszkują go m.in. rybki, osiołki, kózki i zielone papużki. Jeżeli macie chwilowo dość zwiedzania zabytków, warto przyjść tutaj i odpocząć w cieniu egzotycznych roślin. Sporo jest tu ławek i innych, fajnych miejscówek na posiadówki. Nic dziwnego, że miejscowi chętnie wybierają się tu na spacery. Wejście do Ogrodu Narodowego jest bezpłatne.

Jest też tu np. Aleja Palm, która zachwyciła nas chyba najbardziej w ateńskim ogrodzie. Może dlatego, że palm w Atenach nie jest wiele. Albo dlatego, że kochamy palmy i chcielibyśmy kiedyś wśród nich zamieszkać.

Lycabettus Hill – coś dla fanów widoków z góry

Lycabettus (albo inaczej Likavitos) to najlepsze miejsce, z którego można podziwiać panoramę Aten. Stąd możecie zobaczyć nie dość, że sam Akropol i Stadion Olimpijski, to jeszcze Morze Egejskie. Na górze mieści się świetny taras widokowy, z Kaplicą św. Jerzego. Warto będzie wdrapać się tu na pieszo, podziwiając liczne agawy oraz widoki, które będą się przed Wami roztaczać. Wejście na wzgórze jest bezpłatne.

Jezioro ukryte w skałach, czyli Vouliagmeni Lake

Ateny to nie tylko same zabytki. Warto nie zamykać się wyłącznie na Akropol i śmignąć sobie zieloną linią metra do portu Pireus. Tam wystarczy odszukać odpowiedni tramwaj i autokar (polecamy wybrać linię X96 albo autokar 122), aby dostać się do Vouliagmeni Lake. Mieści się ono ok. 6 km na południe od Glifady. Wrażenie robią olbrzymie klify, które otaczają jezioro z każdej strony. Ponoć w jeziorze są też ukryte głębokie jaskinie, jednak nie można w nich nurkować. Nie są do końca zbadane i mogą być niebezpieczne.

W tym fantastycznym jeziorze możecie się kąpać nawet zimą. Temperatura nie spada w nim poniżej 24 st. C, także śmiało wypluskacie się tu nawet w styczniu. My nie byliśmy na tyle odważni, żeby wyskoczyć z kurtek i wjechać karpiem prosto do wody – mimo, że woda ta dobra jest ponoć na różne problemy zdrowotne. Ale, Wy zawsze możecie dać solidnego nura!

Ateny w 3 dni – warto czy nie warto?

No pewnie, że warto! Za małą kasę możecie zobaczyć bardzo ciekawe miejsce na mapie Europy. Tanie loty z Polski do Aten pojawiają się bardzo, bardzo często. Wystarczy tylko polować na okazję według wskazówek, o których pisaliśmy tutaj. Ze stolicą Grecji wypada się zapoznać każdemu szanującemu się podróżnikowi. Spokojnie jesteście w stanie obadać wymienione przez nas miejscówki w zaledwie 3 dni. Nie ma co jechać do Aten wyłącznie na jeden dzień, bo tam jest naprawdę sporo rzeczy do oglądania. Zwłaszcza, że nie tylko Akropol jest w Atenach ciekawy.