Previous Next

Malta to wyspa, którą dzieli od południa Włoch ok. 80 km. Właśnie na tej wyspie, będącej jednocześnie jednym z najmniejszych państw świata, znajdują się obiekty starsze od egipskich piramid. Architektura powala na kolana, słońce świeci przez większość dni w roku, a loty z Polski można dorwać w naprawdę atrakcyjnych cenach. Macie już bilety i szykujecie się na maltańską wyprawę? Nie zapomnijcie zrobić rzeczy z poniższej listy.

Co warto zrobić i zobaczyć na Malcie?

1. Spacer po Mieście Ciszy, Mdinie

Jeżeli jesteście fanami Gry o Tron, koniecznie wybierzcie się do Mdiny. Brama, która prowadzi do środka miasta, to wjazd do samego Kings Landing. Polecamy zgubić się w kamiennych uliczkach tego średniowiecznego miejsca. Oczywiście, starajcie się na każdym kroku zachowywać bezwzględną ciszę, która obowiązuje w tym mieście. Warto wybrać się też pod Katedrę św. Pawła. Polecamy wbić do środka, aby przyjrzeć się barokowemu wnętrzu obiektu. Koniecznie obczajcie maltańskie zegary – są tam dwa, które wskazują dwie różne godziny. Info, dlaczego na Malcie jest tak dużo podwójnych zegarów, polecamy rozszyfrować samodzielnie. Będziecie zaskoczeni!

Koniecznie wybierzcie się też do lodziarni Fior di Latte w Mdinie. Maltańskie lody w stylu homemade? Tylko tutaj!

2. Valetta – najmniejsza stolica Unii Europejskiej

Polecamy wypad do Valetty, stolicy Malty. To najbardziej słoneczne miejsce w całej Europie, gdzie znajduje się ponad 300 zabytków. Mówi się przez to, że Valetta jest największym "muzeum na powietrzu". Dzięki tak ogromnej ilości zabytków, została w całości wciągnięta na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Najbardziej urzekła nas Konkatedra św. Jana, w której ukrywają się dwa obrazy Caravaggio. Ścięcie Jana Chrzciciela dosłownie zwaliło nas z nóg! Wnętrze obiektu robi ogromne wrażenie zwłaszcza, że króluje tu połączenie złota z barokowymi ornamentami i licznymi dziełami sztuki. Mało tego, chodzi się tu po marmurowych... płytach nagrobnych. Bilet wstępu kosztuje 10 euro (informacja z marca 2019 roku). Na wejściu dostaje się elektroniczny przewodnik w kilku językach (nie ma polskiego, ale angielski już jak najbardziej).

3. Obiad w rybackiej wiosce Marsaxlokk

Koniecznie przyjedźcie zjeść tutaj najlepsze owoce morza na Malcie. Panowie na tradycyjnych, kolorowych łódkach, codziennie wypływają w morze po świeże łowy. Ich łódeczki zdobione są oczami Ozyrysa, odstraszającymi (ponoć) złe duchy. Polecamy przespacerować się wzdłuż portu i przycupnąć na chwilę, aby przyjrzeć się codzienności lokalnych rybaków.

Co do obiadu, świetnym wyborem będzie restauracja Skuna. Jest niewielka, niepozorna i ulokowana prawie na samym końcu deptaka. Żarełko tam jest jednak obłędne! Nie przejedliśmy naszego spaghetti z owocami morza. Pan spakuje Wam żarcie na wynos, jeżeli nie podołacie porcji (a na pewno nie podołacie). Ceny bardzo, bardzo przyzwoite.

4. Zachód słońca na St. Thomas Bay

W Internecie brakuje informacji o tym miejscu. Szkoda! St. Thomas Bay to niezwykle urocza zatoka, położona ok. 4 km na piechotę od Marsaxlokk. Warto przespacerować się między licznymi polami uprawnymi, żeby zobaczyć malowniczy zachód słońca na wąskiej plaży. Wokół zatoki znajduje się promenada, gdzie wieczorem można spotkać odpoczywających mieszkańców, schodzących się z całej okolicy. Zejście na plażę jest łatwe i przyjemne, prowadząc w dół po kamiennych schodkach. Sama plaża nie należy do piaszczystych i wielkich (o takie ciężko na całej Malcie), ale oglądany z niej zachód słońca będzie należał do tych niezapomnianych.

Malta – co warto zwiedzić?

5. Wizyta w Wiosce Popeye

To jedna z najsłynniejszych atrakcji na Malcie. Dawniej wioska była scenografią do filmu Popeye, w którym zagrał sam Robin Williams. Produkcja szału nie zrobiła, ale kolorowa wioseczka nadal jest absolutnym hitem na wyspie. Bajeczne domki, w połączeniu z błękitem zatoki Anchor Bay, tworzą idealną scenerię do pamiątkowych zdjęć.

Aha! Nie skracajcie sobie drogi i nie ruszajcie do wioski w linii prostej, od plaży Ghadira Bay. My niechcący zboczyliśmy z trasy i zaszliśmy do Popeye Village właśnie w ten sposób. Okazało się, że wyszliśmy nie wprost do wioski, jak zamierzaliśmy. Znaleźliśmy się (zupełnie przypadkowo) tuż nad popularną, maltańską wioską. Wyprawę odbyliśmy po mega stromych klifach, a to bardzo ryzykowne podejście – zwłaszcza, jeżeli podróżujecie z dziećmi.

6. Romantyczne Xlendi na wyspie Gozo

Będąc na wyspie Gozo, koniecznie wybierzcie się do Xlendi. Na Gozo, czyli drugą co do wielkości wyspę maltańską, dopłyniecie promem z miejscowości Cirkewwa (ok. 5 euro / osobę / w obie strony). Dostaniecie się stąd do miejscowości Mgarr, z której następnie warto udać się do stolicy wyspy Gozo (Victoria). Stamtąd już krótka piłka, żeby dostać się do romantycznego Xlendi. Transport publiczny na Malcie jest dość szeroko rozwinięty, więc nie powinniście mieć problemów z dotarciem do większości miast na wyspie.

Warto przyjechać do Xlendi zwłaszcza, że tutejsza zatoka znajduje się wśród malownicznych, wapiennych klifów. Widoki z pobliskich schodów, prowadzących na wielkie klify, zapierają dech. Z kolei sama zatoka jest idealnym miejscem do zrobienia klimatycznych zdjęć.

Widzieliśmy, że niektórzy próbują wspiąć się po klifach, żeby skrócić sobie drogę do Dwejra Bay. My nie odważyliśmy się ze względu na wysokość i dość strome podejście. Zawsze można cofnąć się do przystanku autobusowego i cierpliwie poczekać na kierowcę.

7. Lazurowe Okno i Skalny Grzyb w Zatoce Dwejra

Punktem obowiązkowym na Gozo jest oczywiście wizyta pod Lazurowym Oknem, czyli Azure Window. Kiedyś był tu niesamowity most skalny, który zawalił się 8 marca 2017 roku. Teraz pozostały po nim tylko ruiny. Pod Lazurowym Oknem znajduje się Błękitna Dziura (Blue Hole). Jest to naturalny basen, wypełniony krystalicznie czystą wodą. Właśnie w tym basenie organizowane jest nurkowanie, podczas którego nurkowie mogą podziwiać życie podwodne Malty.

W Zatoce Dwejra mieści się również Skalny Grzyb (Fungus Rock), będący niesamowitą formacją skalną. Dawniej ponoć rosła tam dziwna, lecznicza roślina. Służyła ona do tamowania krwawiących ran, więc szczególnie upodobali ją sobie maltańscy rycerze. Wybudowali w pobliżu Skalnego Grzyba twierdzę, nie pozwalając przypadkowym osobom na dostanie się tam. Kiedy ktoś obcy próbował zerwać roślinę, za karę tracił życie.

Warto przyjechać na Maltę chociażby dla samych klifów. Tworzą one malowniczą scenerię do pamiątkowych zdjęć. Zresztą, właśnie tak zapamiętaliśmy wyspę, jako całość. Malta to przepiękne klify, w których nie sposób się nie zakochać. Jeżeli ktoś lubi wspinaczkę, warto będzie podjąć wyzwanie i zdobyć jeden z nich.